Mam pytanie do tych, którzy nie chowają swoich zdjęć do szuflady

Mianowicie zgłaszają się czasem do mnie jakieś fundacje, stowarzyszenia itp itd.
i chciałby wykorzystać moje zdjęcie do czegoś tam, strony internetowej, kalendarza itp. itd.
I tak jak zawsze nie robiłem cyrków i pozwalałem tak w tym roku zaczynam się zastanawiać czy nie daję się nabijać w butelkę

Zawsze jakieś pierdołki dostawałem za te zdjęcia, czasem takie że nie wiedziałem czy od razu do śmieci czy dopiero jutro

Ale było ok nigdy pieniędzy nawet nie chciałem.
No i dziś znów zgłosiła się jedna Pani że do kalendarza firmowego chciałby zdjęcie.
Zdjęcie jest takie tam sobie, jak dla mnie to nie ma się czym chwalić, zdjęcie z takich mocno średnich.
Pytanie czy znów zadowalać się gadżetami czy byc twardym i chcieć pieniążki ???
Jak Wy to robicie? Ile sie cenicie ?? Cennik z ZPAF odpada

. Tyle nikt nie zapłaci za moje "dzieła"

.
ps. A uprzedzając to firma niestety jest z branży takiej ze żadnej usługi od nich nie będę nigdy potrzebował
