Przed rozpoczęciem igrzysk, sklepy z artykułami RTV zanotowały spory wzrost sprzedaży nowoczesnych telewizorów, wyświetlających obraz w wysokiej rozdzielczości. Kto w dzisiejszych czasach słucha relacji z takich imprez w radio? Jak się okazuje, dzięki komentatorom radiowym takim jak Tomasz Zimoch, radio śmiało może konkurować z obrazem jakości HD.
TOK FM napisał(a):
Kto jest polską gwiazdą igrzysk w Vancouver? Bez wątpienia Justyna Kowalczyk. Część kibiców wskaże też Adama Małysza. Okazuje się, że dla sporej grupy fanów sportu najbarwniejszą postacią zawodów był dziennikarz Tomasz Zimoch. Jego poetyckie komentarze biją na youtube rekordy popularności. Wybraliśmy pięć, naszym zdaniem najlepszych relacji radiowego komentatora.
Komentatorów sportowych są tłumy, ale Tomasz Zimoch jest tylko jeden. To on sprawił, że fani sportów zimowych zamiast obserwować sportowe zmagania w telewizji chętniej przytykali uszy do radioodbiorników. Skąd komentator bierze swoje porównania? O tym wie tylko ich autor. Jedno jest pewne. Bez radiowych relacji niezwykłego dziennikarza igrzyska olimpijskie nie byłyby tak ciekawe. Wróćmy więc do tamtych emocji. Wybraliśmy pięć, naszym zdaniem najlepszych występów radiowego komentatora. Cytujemy, za ich autorem.
1. Wiosną pachnie, Małyszem pachnie
W Vancouver pachniało wiosną, kiedy Adam Małysz pojawił się na skoczni. Na jego policzkach malował się pozorny spokój. Adam jednak nabrał powietrza tak jak Pavarotti, który zachwycał skakaniem swojego głosu i przeskoczył do naszych domów, serc i krwi. Skoczek z Wisły wylądował i ucałował śnieg jak usta najukochańszej żony. Tym skokiem zapewnił sobie srebrny medal. Od tej chwili jego kariera była jak plastry słodkiego ananasa. Adam w tym syropie ananasowym nas wykąpał. Dlatego w Vancouver w tym roku wiosną pachnie, Małyszem pachnie, ale zapach Ammana wyczuwalny jest najbardziej.
2. Królewicz dzisiaj to medal. Musisz po niego biec!
Ależ to były emocje, ależ wyścig! Justyna Kowalczyk miała szeroko rozstawione usta. Królowe nart były niczym damy na parkiecie. Zostały tam tylko dwie, ale tak to jest na wielkich balach, że tempo wodzireja wytrzymują najwytrwalsze. Łyk cierpienia, zachwyt śmierci. Zamknijcie państwo oczy!
Justyna, królewicz to dzisiaj medal, ale nie jak w bajce on przyjdzie do ciebie. To ty musisz po tego królewicza biec! Bang, bang! Narta w nartę! Justyna, ucałowałaś śnieg, bo to także twój królewicz! Pomarańczowe Polsporty kiedyś w Kasinie a teraz jesteś mistrzynią, królowo!
3. Kąpiel w wannie brązu, a jak nie to mnie zabijcie!
Norweżka Marit Bjoergen była w wannie złota, kiedy Justyna Kowalczyki pływała jeszcze w wannie niepewności. Kto zdobył brąz? Tę zagadkę mógł rozwiązać tylko Philip Marlowe. Nasz komentator był jednak na 500 procent pewien medalu dla Justyny. - A jeśli się pomylę, to mnie zabijcie - odważnie zadeklarował. Morderstwo nie było jednak konieczne. Justynę czekała już kąpiel w wannie brązu, w oceanie śniegu i Pacyfiku zmęczenia. Ależ to były emocje!
4. Chopinko nart! Przyciągnęłaś ziemię i srebrny medal
Błękit był na górze a biel na dole. Igły na świerkach jakby dostały słonecznego tlenu. Żywica zaczęła kapać, ale najwięcej w swoim sercu miała jej Justyna Kowalczyk. Białe zęby, górna szczęka bardzo widoczna, ale głowa opuszczona. Teraz maluj Justyna! Teraz graj nam Chopina! Niech ten stadion będzie klawiaturą! Chopinko nart i bieli! To nie ziemia ciebie przyciągała, ale ty przyciągnęłaś ziemię! I ty przyciągnęłaś ten srebrny medal!
5. Adaś, taś, taś, taś!
To był kapitalny skok, który pobudził niedźwiedzie. Na widok lecącego Małysza niedźwiedzie wyszły ze swoich gawr i zaczęły ryczeć. Jakby w tuwimowym radiu ptaki zaczęły śpiewać: Adaś, taś! taś! taś! Tymczasem mistrz leciał niczym Boeing lub Airbus, żeby ostatecznie po swoje srebro lądować jak jastrząb na zwierzynę.
http://www.youtube.com/watch#v=v45KdXtE3LA
http://www.youtube.com/watch#v=aA-NUSqT-7o
http://www.youtube.com/watch#v=4wTSaxzivB0