Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Lodownie
PostNapisane: 28 września 2006, o 08:11 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Jako że grzecznie zapytałam i otrzymałam pozytywną odpowiedź - pozwalam sobie na zamieszczenie tekstu i publikację zdjęć autorstwa adam_mk - uczestnika innego forum. Nic w tekście nie zmieniałam.

Tutaj znajduje się oryginał tekstu zaś sam autor może kiedyś do nas dołączy :wink:

---------------------------------------------------------------------------------------------------
Ponieważ temat taniego w utrzymaniu domu zawsze był i jest dla mnie ciekawy, postanowiłem podzielić się z Wami nowo zdobytymi doświadczeniami w tej dziedzinie.
Jest taki obiekt….
W ramach moich głównych zadań (alarmy, kamery telefony, itp.) dostałem dość ciekawe zlecenie i pojechałem je realizować. Pętając się z kłębami kabli i szukając sposobu jak je przeprowadzić z punktu A do punktu B nagle wdepnąłem w takie miejsce:
Obrazek

Kable poszły w kąt, a ja oddałem się pracom badawczym. Obejrzałem wszystko z zewnątrz, z wewnątrz, przeprowadziłem dogłębny wywiad wśród co starszych „tubylców” po czym ponowiłem oględziny z jeszcze większą dokładnością i zaciekawieniem robiąc serię zdjęć.
(które tu publikuję za zgodą obecnego właściciela obiektu)

Obiekt to około 200letni dom-pałacyk dyrektora fabryki porcelany, porcelitu, cegieł i materiałów ceramicznych. Niemca. Leży na „wyzyskanych ziemiach” w borach i lasach. On kazał go wtedy tak a nie inaczej zbudować. Różne były koleje jego (pałacyku) losu, ale w zadziwiająco świetnym stanie ocalał ten jego fragment: LODOWNIA.
Może dlatego, że jest tak genialnie prosta, że nie było jak jej spieprzyć pomimo, że „Polak potrafi!”. A może dlatego, że była świetnie i starannie postawiona?
Oczywiście, widać, jak się ktoś wpatrzy, ząb czasu i „geniusz” któregoś kolejnego zarządcy, który przerobił ją na zwykłą piwniczkę z „solidnym” zamknięciem (te drzwi!!!).

Wnętrze to dwa pomieszczenia „magazynowe” typu „tramwaj” i trzecie – komora lodowa.
Wygląda tak:
Od wejścia – wgłąb
Obrazek
Obrazek

I z głębi w kierunku wejścia:
Obrazek
Obrazek

Usytuowana jest w suterynie i częściowo pod tarasem. Mury ma imponujące co widać tu:
Obrazek

Właściciel miał fabrykę cegieł, ale….
Ale pozory mylą, jak powiedział jeden jeż schodząc ze szczotki!
Prawda jest taka, że ich struktura nie jest jednolita. To ściana 3W. I to fundamentowa!
W przekroju wygląda tak:
Obrazek

A we fragmencie otaczającym lodownię, nawet tak:
Obrazek

To chyba nawet 4W?

Na tylnej ścianie widoczna jest krata zamykająca otwór prowadzący do komory lodowej.
Tu otwarta.
Obrazek

Strop pomieszczenia jest dolną ścianą kanału powietrznego prowadzonego przez oba pomieszczenia. Tu widać go wyraźnie:
Obrazek
Także podłoga jest ułożona na identycznym, płaskim i szerokim na cały wymiar pomieszczenia kanale powietrznym. Jest cienka, betonowa i wyłożona płytkami.
Początek kanału podpodłogowego zaczyna się tu, pod rusztem komory lodowej, który widać na tym zdjęciu wykonanym przez otwór prowadzący przez ścianę do komory lodowej:
Obrazek

Jego koniec znajduje się przy drzwiach wejściowych i był kiedyś zakryty kratą. Dziś pozostał tu tylko spory otwór widoczny tu:
Obrazek
Obrazek

Nad jego wylotem jest widoczna wnęka z prowadnicami na wyjmowane (wysuwane) półki.
Ściany tej wnęki, cienkie, betonowe, wykafelkowane, otacza pionowy kanał prowadzący spod podłogi do wspomnianego już kanału nadsufitowego, który się tu zaczyna, a kończy w komorze lodowej. Też pod jej sufitem.
Tak wygląda wewnątrz:
Obrazek

W głębi komory lodowej widoczny jest otwór/pochylnia wrzutni lodu:
Obrazek

Całość zbudowała firma sprowadzona z daleka. Wiedzieli co robią!!!
Zostawili kilka wbudowanych kafelków głoszących ich kunszt.
Obrazek

Fajnie! Dwa pokoiki z szynami zaopatrzonymi kiedyś w haki, wnęka z wysuwanymi półkami, kafelki ułatwiające utrzymanie czystość, trochę kratek – to pod sufitem, to przy podłodze.
Czym tu się zachwycać?
Diabeł, jak zwykle tkwi w szczegółach!
Na przykład: Wszystkie ściany, zanim je wykafelkowano kaflami o grubości około 5mm (pięć!), wyłożono wykładziną 15cm grubości, która wygląda tak:
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Także strop PONAD kanałem sufitowym i spąg POD kanałem podpodłogowym

Spory fragment wyłupany przez jakiegoś bezmózga leżał w kącie. Wiedziony ciekawością podniosłem go i KOPARA MI OPADŁA!!!
Klocek sporej wielkości ważył…NIC!!!
Istny puch, ale twardy, że skakać po nim można!
Ciemno brązowo-czarnawy. Miejscami połyskiwał.
Oglądałem go z dobre 30minut usiłując zrozumieć jak ci Niemcy zrobili ten styropian? Styrodur? Styro-cholera wie co, i to 200 lat temu!
Dostawałem żylaków na mózgu dopóki własny syn (był tam ze mną) mi nie powiedział: „Tatek, ty tego nie rozgryziesz!”
W akcie desperacji wsadziłem kawałek do gęby i nadgryzłem!
Badanie organoleptyczne jednoznacznie wykazało mieszaninę znanych mi smaków z nutką znanych zapachów:
To mielona, dobrze wysuszona kora drzewna sklejona klejem stolarskim (kostnym, brązowym, gotowanym zwykle na łaźni wodnej). Podejrzewam, że mieloną korę zanurzano w zawiesinie klejowej i prasowano w formach. Uzyskiwano właśnie takie klocki.
Doznań organoleptycznych jestem pewien, bo tego charakterystycznego posmaczku garbników kory i aromatu klejowego zapomnieć się nie da, jak ktoś się z tym raz kiedyś zetknął.
W dotyku było po prostu ciepłe. Efekt wyraźniejszy jak wtedy, gdy bierzemy do ręki styropianową płytę! To oznacza, że zdolność do przewodzenia ciepła tego materiału jest nieomalże zerowa! Zadziwiająca jest też sztywność tego materiału. Po prostu – jak cegła!
Istny szok!!! I gdzie my jesteśmy z naszymi wspaniałymi technologiami w porównaniu do tej?!! A ta ma z 200 lat lub nawet więcej!

A jak to działa? Gdzie jest napęd tej „lodówki”?
Trzeba by się przyjrzeć szkicowi tego urządzenia (budowli?)
Obrazek
Może trochę „skopałem” proporcje, ale chodzi o pokazanie zasady działania.
Jak widać, napędem jest grawitacja. W komorze lodowej, pomiędzy blokami lodu, struga powietrza ulega(ła) ochłodzeniu do punktu przemiany fazowej wody (0stC). Powietrze automatycznie zwiększa wtedy swoją gęstość i zapada się w dół, pod ruszt, na którym leżą (leżały) bloki lodowe (ruszt widoczny na jednym ze zdjęć). Tu trafia(ło) na wlot kanału podpodłogowego i przemieszczane wzdłuż niego naporem kolejnych gęstych, ochłodzonych partii powietrza wydajnie schładza(ło) betonowo-ceramiczną podłogę pomieszczenia (będącą jednocześnie górną ścianą tego kanału). Dopływając do końca kanału wylewa(ła) się ta struga chłodu do wnętrza pomieszczenia przez kratę, której już dziś nie ma. Produkty zawieszone na hakach lub ułożone na półkach we wnęce, o ile były „świeżo wstawione” i ciepłe, oddawały do otoczenia strumień ciepła i ochładzały się omywane strugami zimnego powietrza. Proces ten trwał do czasu wyrównania temperatur, po czym zamierał. Ogrzane powietrze, zwierające pobrane ciepło, a więc nieznacznie lżejsze, unosiło się pod sufit pomieszczenia i otworami w kratkach równomiernie rozmieszczonych w dnie kanału podsufitowego dostawało się do jego wnętrza. Jak długo trwała wymiana termiczna produktów z otaczającym je powietrzem, tak długo tym podsufitowym kanałem najcieplejsze warstwy „ładunku” komory magazynowej były odprowadzane wprost do komory lodowej, gdzie się ochładzały i proces się zamykał. Krata w górnej części tylnej ściany lodowni znacznie intensyfikowała ten opisany cykl przy sporych różnicach temperatur „wsadu” i powietrza w pomieszczeniach. To znaczy, jak do pustej lodowni wstawiono/zawieszono w niej np. efekt ostatniego polowania. (obiekt otaczają bory a i dziś sarna o poranku i przed schodami pałacyku nie dziwi!).
A jaka jest tu fizyka tych procesów?
Ciepło właściwe wody jest bardzo duże. Ciepło przemiany fazowej (zamarzania/topnienia) olbrzymie a parowania - wręcz gigantyczne! Ciepło właściwe powietrza jest wręcz nieporównywalnie mniejsze. To oznacza, że niewielką ilością lodu można schłodzić olbrzymie ilości powietrza, ale tylko do punktu przemiany fazowej (0stC). Aby roztopić 1m3 lodu należy dostarczyć mu około 93kWh ciepła, a i tak to, co powstanie (woda) będzie miało temperaturę przemiany – czyli 0stC. Czyli, że temperatura będzie stała w czasie pomimo niewielkiego ubytku lodu. Aby ochłodzić 100kg wody zawartej w wstawionym mięsiwie z 20stC do 0stC za pomocą strugi powietrza pędzonej grawitacyjnie trzeba roztopić mniej niż kilogram lodu! Mniej niż litr! A komora lodowa ma tu wymiary 3 x 2 x 2,5m (tak naprawdę to nieco więcej, bo tyle było na lód) i była wypełniana prawie do pełna! To oznacza około15m3 i prawie 15 ton. To naprawdę spory ładunek.

Jakie korzyści otrzymywano w zamian za trudy budowy i sezonowego „ładowania” lodem?
Praktycznie każda potrzebna ilość zapasowego jedzenia różnego rodzaju w ciągu całego roku mogła być przetrzymywana bardzo długo w temperaturze praktycznie 0stC, ale w stanie nie zamrożonym!!! To było zimne i świeże! Wszyscy wiemy, co się dzieje z zamrożonym pomidorem czy truskawką, jak się je wyjmie z zamrażarki i rozmrozi – nieapetyczna breja, galaretowata maź. Tu jest inaczej!!! Każdy taki owoc wyjęty z lodowni wygląda, jakby był właśnie zerwany! Grzyby, maliny, jagody, pomidory, sernik czy placek z jabłkami.
Nawet kwiaty można utrzymać długi czas w stanie pełnego rozkwitu! Do dnia uroczystości!
Wszelkie produkty „trwają” bo bioprocesy, które w temperaturze przemysłowych chłodni (4-6stC) jeszcze niemrawo postępują, to w temperaturze 0stC praktycznie ustają! Degradujące błonę komórkową (kształt, wygląd) procesy zamarzania nie są tu wywoływane.
Dla wielu win trochę zbyt chłodno, ale jakby je tak tylko na godzinkę przed spożyciem wstawić?

Jaki był koszt utrzymania?
No! Kiedyś PAN sam tego lodu tam nie wrzucał! Płacił grosze i chłopina przywoził mu furką śliczne bloki lodowe wyrąbane w przepływającej obok rzeczce! Obaj się cieszyli! Chłopina tego lodu nie wytwarzał, samo się robiło, a furkę i konika miał! PAN dużo nie wydawał.


Może dodam tylko, że naprzeciw wejścia do lodowni, w suterynie (te drzwi) była kuchnia, gdzie gotowano potrawy dla jaśnie państwa. A z piętra i parteru do kuchni prowadziła rura głosowa! Taka, jaką czasem pokazują na okrętach, kiedy to oficer z mostka z maszynownią gada na starych parowcach. Żeby pogadać, to najpierw trzeba w tę rurę dmuchnąć, bo na końcu (tu w kuchni) w rurę wetknięty był wyjmowany gwizdek.

I jak Wam, budujący, się podoba taka konstrukcja?
Praktyczna ta duża lodówka!
Te Niemce, co ją zbudowały, to naprawdę od jakiejś innej małpy pochodziły!
Pozdrawiam Adam M.

-----------------------------------------------------------------------------------------------

Jak Wam się to podoba :?: bo mi bardzo, bardzo :grin:

A może i u nas znajdą się takie miejsca :?: Może je znajdziecie i opiszecie :?:

_________________
"Jedną z radości przyjaźni jest wiedza, komu powierzyć swój sekret" Alessandro Manzoni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 września 2006, o 08:19 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13876
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
troszke długi tekst, ale ciekawy i godny polecenia innym, jeżeli macie chwile to poczytajcie...

brawa dla Pana Adama M.

malgos napisał(a):
A może i u nas znajdą się takie miejsca :?: Może je znajdziecie i opiszecie :?:

hmm, na bank są, tylko trzeba by dobrze poszukać... a tak przy okazji, to gdzie jest ta Lodownia :?:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 września 2006, o 08:28 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
drosik napisał(a):
to gdzie jest ta Lodownia


Jeśli są to okolice autora tekstu to południe kraju.

_________________
"Jedną z radości przyjaźni jest wiedza, komu powierzyć swój sekret" Alessandro Manzoni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 września 2006, o 09:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 kwietnia 2006, o 23:21
Posty: 1187
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
jestem pod wrazeniem :shock:

opis bardzo fajny nawet laik zrozumie o co chodzi :)

ciekawe co teraz jest w tym palacyku? :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 września 2006, o 10:36 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 maja 2006, o 19:52
Posty: 4180
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
malgos napisał(a):
Te Niemce, co ją zbudowały, to naprawdę od jakiejś innej małpy pochodziły!


cos w tym jest...co jak co ale pomysly to oni mieli, nie zawsze w pozytywnymtego slowa znaczeniu...niestety...no ale ta lodownia....SZOOOOOK
to nic ze tekst dlugi (przyznaje sie, ze wymieklam przy technicznym opisie dzialania tej lodowy, wiec nie czytalam dokladnie :P) ale znalezisko robi wrazenie
i brawa dla
malgos napisał(a):
Adam M.
za fajny reportaz:)

_________________
"Mężczyźni są szalenie nielogiczni - twierdzą, że wszystkie kobiety są takie same. Lecz to nie przeszkadza im ciągle je zmieniać."
Gabrielle Colette :D g:zla


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 września 2006, o 10:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 kwietnia 2006, o 16:40
Posty: 1671
Lokalizacja: Dwumiasto
Płeć: Mężczyzna
Artykuł i jego temat świetny.
Jednak schemat wyświetla się na tym forum bardzo niewyraźnie. Aby go zobaczyć musiałem kliknąć się do muratora.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 września 2006, o 11:17 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Część tematu została wyrzucona do technicznego a tu podpinam dla mających ten sam problem co corzano schemat w formie załącznika (mam nadzieję iż widać) :grin:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
"Jedną z radości przyjaźni jest wiedza, komu powierzyć swój sekret" Alessandro Manzoni


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 28 września 2006, o 22:08 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Hisoria lodowni ma swój dalszy ciąg :mrgreen:
Wklejam ponownie nowe dopiski Adama

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Aby nie zaciemniać rysunku nie wstawiałem już zasyfonowanego odpływu do szamba z przestrzeni pod rusztem. Jest też zasyfonowane "odpowietrzenie" komory magazynowej, aby wyrównać ciśnienie wewnątrz i z zewnątrz i nie dopuścić do "opróżniania lodowni z chłodu" po otwarciu drzwi.
Konstrukcja ciekawa "do wścieku"!
Badałem nawet spady, kierunki świata, zacienienie itp.
JEST WSZYSTKO!!!


Dawno, dawno temu budowano "gównowozy". To była olbrzymia beka na wozie ciągniętym konikiem. Beka była o bardzo wzmocnionej konstrukcji.
Zamówiony facio wlewał do pustej beki pół litra spirytusu (pozyskanego w lokalnej gorzelni Pana Hrabiego) i jechał wykonać zlecenie. Zanim dojechał, to ten spirytus ładnie w tej bece się już odparował. Na miejscu przygotowywał sobie rurę ssawną, gazetę i zapałki. Podpalał gazetę i zbliżał do wylotu rury. Robiło się najpierw FUUUCH! na zewnątrz, a potem SSSS! do wewnątrz. Trzeba było mieć "ten dryg do gówna" i w odpowiednim momencie zanurzyć rurę w szambie. Beka łykała 1/3 swojej objętości na raz. Wprawni mieli jeszcze lepsze wyniki!
Takie szambo jechało "na 3 razy".
Jeszcze niedawno tę technikę stosowano "po zapadłych dziurach", tylko beki już były takie "bardziej metalowe". Widziałem to raz osobiście, ale bardzo dawno. Aromatyczne wspomnienie!

----------------------------------------------------------------------------------------------------

_________________
"Jedną z radości przyjaźni jest wiedza, komu powierzyć swój sekret" Alessandro Manzoni


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.