Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Koncert duetu: Lora Szafran i Włodzimierz Nahorny
PostNapisane: 8 grudnia 2009, o 19:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 maja 2007, o 09:25
Posty: 1276
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Lora Szafran - wikipedia

Włodzimierz Nahorny - wikipedia

plakat:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Ostatnio edytowano 10 grudnia 2009, o 08:44 przez Gregor, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 grudnia 2009, o 00:24 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Kochani, posiadający lepszą pamięć - przypomnijcie we właściwym czasie.
Warto spędzić wieczorek z tą dwójką

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 grudnia 2009, o 14:06 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Warto dodać, że Pan Włodzimierz Nahorny wychował się w Kwidzynie, ukończył Państwową Szkołę Muzyczną w Kwidzynie i jest członkiem Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej. Tak więc koncert jest powrotem do jego pierwszej szkoły muzycznej.

Fragment jego wspomnień ze strony KMOK:
Cytuj:
Zamieszkaliśmy w domu przy dawnej ulicy Świerczewskiego 35. W pobliżu, był stary, poniemiecki cmentarz i szpital. Z okien naszego domu przy ładnej pogodzie widziałem Wisłę, bo aż do Gniewu była wtedy pusta przestrzeń, ciągnęły się pola. Obok nas mieszkali pp. Bergmanowie, Wójcikowie, Krukowscy, Andrzej Demidowicz. W rodzinach tych byli moi równolatkowie, z którymi bawiłem się w podchody i poznawałem świat. Tworzyły się drużyny podwórkowe.

Niebawem okazało się, że mimo iż byłem małym dzieckiem, mogłem już zaistnieć w rodzinie. W naszym poniemieckim mieszkaniu było pianino. Czasy były takie, że władza nie zgadzała się, żeby stało coś bezużytecznie. W związku z tym urządzono w teatrze – to była bardzo poważna sprawa – konkurs dla wszystkich mieszkańców miasta mających ten sam problem. Problem polegający na tym, że należało udowodnić, że na pianinie ktoś gra lub rokuje nadzieję na granie. Należałoby się tu może zdziwić, że sprawa była tak dalece powszechna, że w wielu mieszkaniach zasiedlonych przez nowych gospodarzy stały instrumenty.

Więc ktokolwiek z rodziny umiał grać, musiał popisać się przed wysoką komisją, żeby było wiadomo, że to pianino będzie spełniało swoją rolę. Siostra oblała ten egzamin, i ja mający jakieś sześć – siedem lat, zostałem wypchnięty do walki o instrument, mimo że niewiele umiałem grać, jedynie przyuczony trochę przez siostrę. Coś tam zagrałem i o dziwo, szacowna komisja uznała, że pianino może u nas pozostać, pod warunkiem, że rodzice poślą mnie do szkoły muzycznej.

Gdyby nie ten przypadek, to nie byłoby takie pewne, że ja w ogóle pójdę w tym kierunku. Bo w domu tradycji muzycznych nie było żadnych.

Rodzice oczywiście zapisali mnie do szkoły muzycznej.

Włodzimierz Nahorny


Źródło


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.