Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 28 grudnia 2011, o 16:00 
Offline

Dołączył(a): 3 sierpnia 2007, o 17:56
Posty: 111
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Akurat spojrzałem na ten temat i mi sie tu napisało. Zawsze administracja może post przenieść;)

_________________
www.power-kwidzyn.pl
Kursy kat. B i kursy na wózki widłowe - ZAPRASZAM


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 28 grudnia 2011, o 17:19 
Offline

Dołączył(a): 18 października 2008, o 19:53
Posty: 298
Lokalizacja: Gdańsk/Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Osoby zainteresowane mogą składać wnioski w Powiatowym Urzędzie Pracy w Kwidzynie w dniach od 27.12.2011 (7.30 – 14.00) do 28.12.2011 (7.30-12.00)."


czy to jakaś kpina czy ktoś bierze kasę w łapę ze daje takie terminy? myślą ze ludzie siedzą w domu i tylko odświeżają stronę z info z PUP? z stażami było tak samo w poniedziałek o 10 ze do środy wnioski o staż można przynosić


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 28 grudnia 2011, o 21:04 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2458
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Cytuj:
czy to jakaś kpina czy ktoś bierze kasę w łapę ze daje takie terminy?

Zapytaj nowego pana ministra i byłą panią minister. Od września obiecywali kasę z Funduszu Pracy i dali ją w drugiej połowie grudnia :570: . Weź jeszcze pod wzgląd, że takich pieniędzy nie można dać ludziom w tym samym momencie, bo trzeba jak to zwykle u nas bywa, dorobić do tego trochę kwitów. Dodatkowo jakbyś zauważył za dokładnie dwa dni robocze mamy koniec roku a niestety przepisy mówią, że pieniądze niewykorzystane do końca roku przepadają. Już wiesz skąd się wziął taki krótki termin na składanie wniosków?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 10:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 sierpnia 2011, o 21:13
Posty: 872
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Co nie zmienia faktu , że PUP to jedna wielka .... Pokaż mi kogoś , kto byłby zadowolony z pracy tego urzędu :roll:

_________________
...czasem nie ma wyjścia - trzeba znosić siebie... :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 11:23 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2458
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Cytuj:
Pokaż mi kogoś , kto byłby zadowolony z pracy tego urzędu

Proszę bardzo
Załącznik:
2010.JPG
2010.JPG [ 76.72 KiB | Przeglądane 3662 razy ]

myślę, że z 1797 osób znajdzie się kilka zadowolonych ze współpracy.
To są dane za zeszły rok. Za poprzednie lata znajdziesz tutaj . Są to tylko osoby, które otrzymały wsparcie finansowe a jest jeszcze sporo osób, które otrzymało inne wsparcie. Wbrew temu co Ci się wydaje oferty pracy też są realizowane i sporo ludzi znajduje prace za pośrednictwem PUP. Nie każdy przychodzi do urzędu tylko po 20 tysięcy na działalność.
W tym roku niestety tych zadowolonych będzie mniej, bo rząd z Funduszu Pracy sfinansował sobie wiele innych rzeczy a na walkę z bezrobociem przeznaczył resztki. Proszę tu nie mieć pretensji do PUP, bo to chyba oczywiste, że wpływu na to nie ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 14:51 
Offline

Dołączył(a): 3 sierpnia 2007, o 17:56
Posty: 111
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
reflexes napisał(a):
Wbrew temu co Ci się wydaje oferty pracy też są realizowane i sporo ludzi znajduje prace za pośrednictwem PUP. Nie każdy przychodzi do urzędu tylko po 20 tysięcy na działalność.

Kolejny przykład z mojej strony. osoba po 50tce straciła prace (kryzys) całe życie jako księgowa. Pani w PUP oznajmiła że spoko pomożemy bo często się oferty księgowości zdarzają.Zapisała nr tel z obietnicą kontaktu jak się coś znajdzie. Oczywiście na stronie Pup po jakimś miesiącu pojawiło się ogłoszenie o księgową (telefonu oczywiście z PUP brak)więc tup tup do UP żeby poinformować że znalazła takowe ogłoszenie a tam co? "No faktycznie coś jest","ale to sama Pani podjedzie się dowiedzieć co i jak". Na całe szczeście szybciej sobie ta robotę zaklepała i teraz spokojnie pracuje jako księgowa. No ale jesli nie miałaby internetu i mieszkała gdzies na małej wiosce nie mając samochodu? Moje pytania kolejne - po co obietnice kontaktu? No i co to za UP skoro jeśli jest ewidentne ogłoszenie które spełniam nie zwraca się uwagi. Ok tyle tys osób obsłużyc to ciężko ale i tak ich tam siedzi sporo więc trochę roboty im nie zaszkodziłoby tym bardziej że chyba każdemu zalezy by bezrobotnych było mniej.
I teraz pewnie mi się oberwie że idę do UP tylko po to żeby dostać kasę czy że ide do Up bo czekam na gotowce. Otóż nie. Po prostu drażni mnie to że tak pięknie gadają że chcą Ci pomóc że zależy im na wspólnej współpracy i co ? I jak przychodzi co do czego to zwykła olewka i jakieś niezrozumiałe kłamstwa, oszukiwanie etc etc.

_________________
www.power-kwidzyn.pl
Kursy kat. B i kursy na wózki widłowe - ZAPRASZAM


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 15:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lutego 2008, o 18:55
Posty: 2477
Lokalizacja: Gardeja / Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Coś z mojej historii walki z PUP'em - rok 2003 :D
Cytuj:
Z rana zajarzałem sobie na stronę Kwidzyńskiego PUP-u :) no i znalazłem ofertę pracy. Sprzedawca wykształcenie średnie lub wyższe, obsługa komputera, Excel, internet. Cokolwiek by znaczył ten internet ;) W każdym bądź razie zadzwoniłem do PUP-u ;) i miła pani powiedziała mi, że jest to oferta firmy X (krypto ;)), ale muszę napisać jakieś si-wi?!? i list motywacyjny, bo coś tam, a jak nie umiem, albo nie mam komputera to mam przyjsc do PUP-u pokój 17 I piętro, a tam mi pomogą napisać. No to napisałem u siebie ;), ale pech chciał, że tusz mi się skończył ;] No ale pomyślałem, że skoro mi pomogą to pewnie będę mógł wydrukować u nich te całe dwie strony si-wi + list motywacyjny. Walę więc pod wskazane drzwi z dyskietką, a tam koleś mniej więcej w moim wieku. Myślę sobe pewnie jakiś koleś co będzie w porządq. Ha! TAAAAAAAKI kutas! Mówię do niego, że taka pani powiedziała, że mogę tu przyjść i napisać sobie si-wi i list motywacyjny, ale ja już napisałem tylko chcę wydrukować i czy się da? A koleś mi mówi, że NIE! EEE qrwa myślę sobie co za zdzierusy :/ żal im na kartki i toner dla bezrobotnych, a koleś jakby czytał w moich myślach i walnął: "My nie przyjmujemy nic na dyskietkach", musiałem się ostro skwasić bo dorzucił: "to przez wirusy" Qrwa pomyślałem, ale z niego szpec, bo tak na oko stwierdził, że mam zawirusowaną dyskietkę. No mniejsza z tym, lekko zdenerwowany powiedziałem dziękuje i poszedłem wydrukować sobie moje pliki do firmy Y :) Gdzie za dwie kartki zapłaciłem 1 PLN. Po tym fakcie zrodziło się we mnie pytanie: PO CO ISTNIEJE PUP?!?!? ;]


Przepraszam za jakość literacką... Pisałem to jakieś 8 lat temu :D

_________________
Od chwili tej aż do końca świata,w pamięci ludzkiej będziemy żyć: my, wybrańców garść, kompania braci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 15:35 
I dalej nic się nie zmieniło.
Niektóre instytucje są ponadczasowe :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 15:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2008, o 21:18
Posty: 293
Lokalizacja: (:KWIDZYN:)
Płeć: Kobieta
beria napisał(a):
Coś z mojej historii walki z PUP'em - rok 2003 :D
Cytuj:
Z rana zajarzałem sobie na stronę Kwidzyńskiego PUP-u :) no i znalazłem ofertę pracy. Sprzedawca wykształcenie średnie lub wyższe, obsługa komputera, Excel, internet. Cokolwiek by znaczył ten internet ;) W każdym bądź razie zadzwoniłem do PUP-u ;) i miła pani powiedziała mi, że jest to oferta firmy X (krypto ;)), ale muszę napisać jakieś si-wi?!? i list motywacyjny, bo coś tam, a jak nie umiem, albo nie mam komputera to mam przyjsc do PUP-u pokój 17 I piętro, a tam mi pomogą napisać. No to napisałem u siebie ;), ale pech chciał, że tusz mi się skończył ;] No ale pomyślałem, że skoro mi pomogą to pewnie będę mógł wydrukować u nich te całe dwie strony si-wi + list motywacyjny. Walę więc pod wskazane drzwi z dyskietką, a tam koleś mniej więcej w moim wieku. Myślę sobe pewnie jakiś koleś co będzie w porządq. Ha! TAAAAAAAKI kutas! Mówię do niego, że taka pani powiedziała, że mogę tu przyjść i napisać sobie si-wi i list motywacyjny, ale ja już napisałem tylko chcę wydrukować i czy się da? A koleś mi mówi, że NIE! EEE qrwa myślę sobie co za zdzierusy :/ żal im na kartki i toner dla bezrobotnych, a koleś jakby czytał w moich myślach i walnął: "My nie przyjmujemy nic na dyskietkach", musiałem się ostro skwasić bo dorzucił: "to przez wirusy" Qrwa pomyślałem, ale z niego szpec, bo tak na oko stwierdził, że mam zawirusowaną dyskietkę. No mniejsza z tym, lekko zdenerwowany powiedziałem dziękuje i poszedłem wydrukować sobie moje pliki do firmy Y :) Gdzie za dwie kartki zapłaciłem 1 PLN. Po tym fakcie zrodziło się we mnie pytanie: PO CO ISTNIEJE PUP?!?!? ;]


a najlepsze jest to, że jak się człowiek idzie zarejestrować to oni chcą kopie świadectw pracy a ksero stoi za ich plecami. bywało i tak, że burknęłam, że jestem bezrobotna i w końcu mi "miła" pani skserowała.

Przepraszam za jakość literacką... Pisałem to jakieś 8 lat temu :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 15:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lutego 2008, o 18:55
Posty: 2477
Lokalizacja: Gardeja / Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Czyli jak widać od 2003 niewiele się zmieniło :D :D :D

_________________
Od chwili tej aż do końca świata,w pamięci ludzkiej będziemy żyć: my, wybrańców garść, kompania braci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 16:05 
Odnoszę wrażenie, że wypowiadający się tu poprzednicy są jacyś tacy niewyrozumiali.
Przecież w tym urzędzie państwowym pracują odpowiedzialni urzędnicy utrudzeni sporządzaniem tabelek, wykresów i sprawozdań uzasadniających ich istnienie oraz regularnie i w terminie otrzymywaną pensję. Wy tylko zawracacie im głowę jakimiś tam swoimi prywatnymi duperelami, jak pytania o pracę, o pomoc w znalezieniu jej, czy tez o pośrednictwo w tych sprawach.
W końcu to jest wasz problem, a nie tych osób na odpowiedzialnych stanowiskach do zwalczania bezrobocia.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 29 grudnia 2011, o 22:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
Kropka napisał(a):
Co nie zmienia faktu , że PUP to jedna wielka .... Pokaż mi kogoś , kto byłby zadowolony z pracy tego urzędu :roll:

Pokaż mi kogoś, kto byłby zadowolony z:
- ZUS
- NFZ
- Urzędu Skarbowego
- Urzędu Miasta
- Urzędu Gminy
- itp. itd.

sakwa napisał(a):
Kolejny przykład z mojej strony. osoba (...) No i co to za UP skoro jeśli jest ewidentne ogłoszenie które spełniam nie zwraca się uwagi.

Tu trzeba posypać głowę popiołem - mamy (po części nie z naszej winy, po części z naszej), że tak to nazwę, błąd systemowy w algorytmie kojarzenia ofert z osobami. Z grubsza polega to na tym, że kryteria wymagań w ofertach nijak się mają do cech opisujących kwalifikacje osoby.
Przywołałeś ofertę na "księgowego". W oficjalnym wykazie, którym musimy się posługiwać, a który jest zaimplementowany w naszym oprogramowaniu, zawodów związanych z księgowością jest bodaj dziewięć. Używa się ich i w ofertach, i kwalifikacjach osób.
Jeśli oferta jest na "Głównego księgowego", to osoba z zawodem (wyuczonym/wykonywanym) "Księgowy" nie zostanie w żaden sposób skojarzona z tą ofertą - bo nie spełnia minimalnych warunków. I vice versa - byłego głównego księgowego nie znajdzie się wśród kandydatów na stanowisko "zwykłego" księgowego czy "specjalisty do spraw księgowości i rachunkowości". A to najbardziej trywialny przypadek, bo odnoszący się tylko do jednego kryterium.
Z tego co wiem, to problem dotyczy jeśli nie wszystkich, to zdecydowanej większości urzędów pracy w Polsce. Ale to małe pocieszenie.
Panie u nas ciężko pracują by to zlikwidować, ale do końca jest jeszcze kawałek. A najgorsze jest to, że i tak nie uda się w 100% zlikwidować tych rozbieżności, bo zawsze pozostaną cechy opisowe, których nijak nie da się sparametryzować i na tej podstawie kojarzyć.

sakwa napisał(a):
Ok tyle tys osób obsłużyc to ciężko ale i tak ich tam siedzi sporo więc trochę roboty im nie zaszkodziłoby (...)

Czujesz wewnętrzną sprzeczność swojej wypowiedzi? ;)

sakwa napisał(a):
I teraz pewnie mi się oberwie że idę do UP tylko po to żeby dostać kasę czy że ide do Up bo czekam na gotowce. Otóż nie. Po prostu drażni mnie to że tak pięknie gadają że chcą Ci pomóc że zależy im na wspólnej współpracy i co ? I jak przychodzi co do czego to zwykła olewka i jakieś niezrozumiałe kłamstwa, oszukiwanie etc etc.

Nie.
Oberwie Ci się za to, że zamiast jak chłop z jajami wyegzekwować swoje prawa, to 'beczysz jak panienka' na forum. Podobnie zresztą, jak wszyscy pokrzywdzeni lub niegrzecznie albo niepoważnie potraktowani. Może Tobie od razu to nie pomoże, ale innym tak - parokrotne "przywołanie do pionu" czyni cuda, nie mówiąc o konfrontacji z przełożonym pracownika, dyrektorem lub skardze jeszcze wyżej. Pod warunkiem oczywiście, że ma się rację i że na poparcie tej racji są odpowiednie przepisy.

beria napisał(a):
Coś z mojej historii walki z PUP'em - rok 2003 :D (...)
Przepraszam za jakość literacką... Pisałem to jakieś 8 lat temu :D

Mam nadzieję, że bierzesz poprawkę na to, że to prehistoria?
Że to czasy, gdy na przykład net na całą firmę był 256 kb, że na przykład o UTMach i oprogramowaniu zabezpieczającym nikt nie słyszał, a jak słyszał, to nie było kasy, aby się zabezpieczyć, bo środki do dyspozycji ledwo starczały na bieżącą eksploatację. Wreszcie - że obowiązywały tak kretyńskie odgórne regulacje w tym zakresie, że dziś nawet nie da się zrozumieć o co chodziło ich autorom...

domi25 napisał(a):
a najlepsze jest to, że jak się człowiek idzie zarejestrować to oni chcą kopie świadectw pracy a ksero stoi za ich plecami. bywało i tak, że burknęłam, że jestem bezrobotna i w końcu mi "miła" pani skserowała.

Właśnie zostało zajeżdżone drugie w tym roku urządzenie. O kosztach papieru i tonerów nie wspomnę.
Kupiliśmy nowe, lepsze, wytrzymalsze, a więc droższe. Ciekawe, kiedy pojawią się komentarze w stylu: "nie mają na co pieniędzy wydawać".
Poza tym z moich (fakt, że dość powierzchownych i przypadkowych) obserwacji wynika, że naprawdę widać, czy kogoś stać na 10-20 gr./str. kserokopii w zakładzie usługowym., czy nie. Jak nie stać, to nikt nikomu nie robi trudności ani łaski.
A nawet jeśli tego typu siłą rzeczy subiektywny osąd jest mylący i krzywdzący, to nic nie kosztuje powiedzenie: "Przykro mi, ale nie stać mnie. Proszę mi pomóc i zrobić kopię u siebie." Bo to chyba nie wstyd?
I jeszcze jedno - jeśli Ty burczysz na kogoś, to ten ktoś burczy na Ciebie. To raczej normalne? Zwłaszcza, gdy jesteś 10-tą czy 20-ta burczącą osobą tego dnia.
Aha - dla mnie najlepsze to jest to, że gdy się idzie do dowolnego innego urzędu po byle papierek, to 'rąbią' Cię aż miło na znaczkach opłaty skarbowej czy jawnie pobieranej opłacie za wydanie jakiegoś dokumentu. To samo w państwowych archiwach, muzeach i bibliotekach.

Budslavsky napisał(a):
Odnoszę wrażenie (...)

Odnoszę wrażenie, że kiedyś stać Cię było na więcej, niż tak prosta, zwykła "szydera".

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 30 grudnia 2011, o 08:55 
Grzechu napisał(a):
Odnoszę wrażenie, że kiedyś stać Cię było na więcej, niż tak prosta, zwykła "szydera".
Ech kiedyś ... :roll: Kiedyś wszystko było inne. Tu tylko próbuję dorównać do poziomu :D :D :D :D :?
Grzechu napisał(a):
Pokaż mi kogoś, kto byłby zadowolony z:
- ZUS
- NFZ
- Urzędu Skarbowego
- Urzędu Miasta
- Urzędu Gminy
Czy z tą zagadką jest związana jakaś nagroda? bo chyba znam jej rozwiązanie.
Po prostu dla każdej z wymienionych pozycji trafna odpowiedź brzmi następująco: :arrow: kierownictwo instytucji oraz jej etatowi pracownicy.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 30 grudnia 2011, o 09:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 listopada 2008, o 21:18
Posty: 293
Lokalizacja: (:KWIDZYN:)
Płeć: Kobieta
Grzechu tu nie chodzi czy kogoś stać czy nie stać ale o sam fakt! to raczej normalne dla mnie, że wy to skserujecie, wy tego wymagacie to wy to róbcie. Wy chcecie kopii ja oryginał mam, to sobie kserujcie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kwidzyńska PUP'A
PostNapisane: 30 grudnia 2011, o 09:21 
Offline

Dołączył(a): 3 sierpnia 2007, o 17:56
Posty: 111
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
i nikt nie beczy jak panienka tylko wypisujemy swoje doświadczenia z UP w końcu po to powstał ten temat.

_________________
www.power-kwidzyn.pl
Kursy kat. B i kursy na wózki widłowe - ZAPRASZAM


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 81 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.