Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Szpital bez lekarzy...
PostNapisane: 25 maja 2006, o 18:44 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Ciekawe... lekarze są a tak właściwie ich nie ma... to co tak naprawdę jest grane :?: :?:

Cytuj:
Kwidzyn. Szpital: Szukanie kadry zagranicą

dziś

Nie od dziś wiadomo, że kwidzyński szpital narzeka na brak kadry. Pomoc zaoferował burmistrz Andrzej Krzysztofiak, który w tej sprawie spotkał się z dziekanem wydziału lekarskiego Uniwersytetu Lwowskiego. Dwóch chirurgów ze Lwowa odwiedziło nawet Kwidzyn, ale pracy podjąć nie mogą.
Do spotkania doszło podczas wizyty Krzysztofiaka w Barze na Ukrainie.
- Cały czas obserwujemy, że z naszego kraju wyjeżdżają najlepsi lekarze. Wśród nich jest nawet kilku moich znajomych - mówi burmistrz Kwidzyna. - Dlatego pomyślałem, że można by tę niszę wypełnić. Skontaktowałem się z dziekanem, który podszedł do sprawy bardzo życzliwie.
Po tych rozmowach do Kwidzyna przyjechało dwóch chirurgów, którzy potrafili porozumieć się po polsku. Spodobało im się nie tylko wyposażenie szpitala, ale również i zarobki.
Z nowych lekarzy ucieszyliby się także mieszkańcy Kwidzyna.
- Kadra w naszym szpitalu, delikatnie mówiąc, nie jest najlepsza - mówi jeden z pacjentów. - Przy takich zarobkach trudno się temu dziwić. Dziwi mnie jednak to, że nie robi się nic, aby najlepszych lekarzy zostawić w naszym kraju. Mam jednak nadzieję, że ci nowi to prawdziwi specjaliści.
Wojciechowi Kowalczykowi, prezesowi Spółki "Zdrowie" pomysł też przypadł do gustu. Szpital poszukuje bowiem nie tylko chirurgów, ale również pediatrów.
Niestety względy proceduralne sprawiły, że lwowiacy jednak nie będą leczyć w Kwidzynie.
Więcej czytaj w czwartkowym "Dzienniku Bałtyckim"

Anna Bińczak - NaszeMiasto.pl


http://kwidzyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/605742.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2006, o 09:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 kwietnia 2006, o 12:08
Posty: 1762
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
no...jak tak dalej pójdzie to będziemy leczyć się u znachorów lub jakiś "odpadów" z medycyny :-( Zamożniejszym pozostaje wyjazd za graniece naszego państwa.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2006, o 11:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 maja 2006, o 13:04
Posty: 275
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Stare "Odpady z medycyny", to juz od dawna pracuja/"uzdraiwaja" w naszym szpitalu. Partacze! Mojemu kolesiowi, ktory mial wypadek, chcieli obciac noge, a nad druga sie zastanawiali. "Wykradziono' go do Prabut i koles jest kompetnie zdrowy (jesli chodzi o nogi;), zreszta takich makabrycznych historii z naszego szpitala krazy wiele i to nie tylko w kwidzynskiej okolicy. Przychodzisz z katarem, a wychodzisz bez reki, albo wyjezdzasz w karawanie. Gdzie dekleracja niesienia ludziom pomocy? Wstyd! :mad:

_________________
"Każdego dnia, raz dziennie,dawaj sobie prezent. Nie planuj tego. Nie czekaj. Niech się zdarzy. To może być nowa koszula,drzemka w fotelu, albo... dwie filiżanki dobrej, gorącej, czarnej kawy. Takiej jak ta."
Special agent of FBI, Dale Cooper


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2006, o 14:18 
Offline

Dołączył(a): 24 marca 2006, o 10:39
Posty: 539
Płeć: Mężczyzna
Wstyd ? To jest babeczka przestepstwo. nawet nie patrze w stronne tego szpitala.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2006, o 20:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2006, o 15:28
Posty: 937
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
I pomyśleć, że miałem kiedyś ochotę wystartować w tym szpitalu do konkursu na ordynatora - no to może dobrze, że tego nie zrobiłem :grin: .
Natomiast problem z lekarzami jest wszędzie niestety, bo wszędzie (niestety) nas olewają - jak strajkujemy ubierając się na czarno i flagując szpitale, to nas mają literalnie mówiąc w d..., a jak robimy ostrzejsze protesty, to zaraz wyjeżdżają z etyką, przysięgą i apelują do naszego sumienia. Odkąd pamiętam - a pracuje 24 lata, zawsze tak było...
No cóż, nie ukrywam rozgoryczenia, ale też nie chcę was tym zanudzać. Niestety, też strajkuję - piszę niestety, bo czuję się bezsilny, ale innego wyjścia nie widzę. Na emigrację jestem (chyba) za stary...
Pozdrawiam czekając na kolejne fotki z miłego sercu grodu.

PS. Przy całej sympatii do lwowiaków - myślę, że praca u nas dla nich to żaden cymes. U siebie zarabiają więcej, a jak dostaną pozwolenia na pracę w Polsce, czyli w Unii, to pewnie będą woleli Niemcy


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2006, o 20:26 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13876
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Aleksander napisał(a):
I pomyśleć, że miałem kiedyś ochotę wystartować w tym szpitalu do konkursu na ordynatora - no to może dobrze, że tego nie zrobiłem

no bardzo dobrze zrobiłeś, bo teraz pewnie by na Tobie, bez urazy, jeździli jak na starej kobyle.

Cytuj:
No cóż, nie ukrywam rozgoryczenia, ale też nie chcę was tym zanudzać. Niestety, też strajkuję - piszę niestety, bo czuję się bezsilny, ale innego wyjścia nie widzę.

w naszym kraju robi sie coraz gorzej, ja sie zaczynam coraz częściej zastanawiać czy dobrze zrobiłem idąc na mgr... ale chyba tak ma być, kiedyś musi być lepiej, jak wszyscy uciekną z naszego kraju to kto będzie pracował :?: troszke to dziwne ale coś mnie tu trzyma i nie jest to tylko grawitacja, ale również przyzwyczajenie i ciągła nadzieja, że będzie lepiej :roll:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2006, o 20:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2006, o 15:28
Posty: 937
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Drosik - ktoś tu musi zostać (choćby po to żeby zgasić światło :grin: ) i ktoś tu musi pracować - ale... na twoim miejscu..., w twoim wieku...
pewnie bym się też zastanawiał. A magisterkę zrób - to nie boli, a jeden dyplom więcej dodaje zawsze kilka procent powodzenia . Może się doczekamy, że kiedyś będzie normalnie :grin:
Trzymam kciuki !


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 26 maja 2006, o 20:55 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13876
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Aleksander napisał(a):
Może się doczekamy, że kiedyś będzie normalnie

Ja osobiście w to wierze i mam nadzieje, że sie nie "przejade" :)

P.S.
Aleksander, zaglądaj często na moją nową stronke: www.kwidzyn.cba.pl jak się tylko skończy sesja na uczelni to dodam więcej fotek.


EDIT:
to mój trzysetny post na tym forum, więc Aleksander masz u mnie piweczko, mam nadzieje, że jak bedziesz w Kwidzynie to sie spotkamy
:)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 27 maja 2006, o 09:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2006, o 15:28
Posty: 937
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Co prawda w najbliższym czasie chyba mi się nie uda wpaść do Kwidzynkowa, ale będę pamiętał o piwku ! :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 czerwca 2006, o 10:46 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
c.d. perypetii naszych lekarzy...
Lekarzy jest coraz mniej, obowiązków coraz więcej :sad:

Cytuj:
Lekarskie dylematy. Uwikłani w życie i ...dodatkowe dyżury

02.06.2006

Doktor Skalska nie spała całą noc po rozmowie ze swoją ośmioletnią córeczką. Było to nadprogramowe niewyspanie. Planowe jest wtedy, gdy wprost z etatowej pracy w klinice ostrych zatruć gdańskiej Akademii Medycznej zmierza na dyżur w pogotowiu ratunkowym, albo w szpitalu w Kwidzynie. Zatem tym razem nie wyspała się, choć w założeniu powinna. Tylko jak spać, gdy Ola najpierw płacze i nie chce powiedzieć dlaczego, a jak wreszcie wychlipuje powód, to lawiny wyrzutów sumienia nie daje się powstrzymać żadną ludzką siłą.
- Mamusiu, ja w przyszłym roku mam komunię. I tak mi się zdaje, że ty wtedy znów zadzwonisz i powiesz, że musisz zostać w pracy, bo masz dyżur - Ola, choć walczy dzielnie, przegrywa sromotnie z dławieniem w gardle i cisnącymi się do oczu łzami.
***
Doktor Skalska ma dość. Niech diabli porwą wszystkie te mądrale, twierdzące, że lekarze mają dużo okazji do dorobienia, więc nie powinni narzekać na niskie zarobki. Inni mają gorzej.

Miało być lepiej

- Jasne, że są tacy, którzy zarabiają mniej. Ja wszystkiego razem uciułam zapewne więcej, niż przysłowiowa pani z warzywniaka - Anna Skalska stara się zachować spokój, choć emocje opanować niełatwo, zwłaszcza, gdy chodzi o najukochańszą osobę. - Tylko, że ja ciężko harowałam i haruję właśnie po to, żeby było lepiej mnie i moim najbliższym. Studia medyczne trwają sześć lat i są najcięższe ze wszystkich kierunków. Potem rok stażu podyplomowego za żenująco niską stawkę. I znów pięć lat specjalizacji. Pracuję od dziewięciu lat, a podstawowej pensji na rękę dostaję niewiele ponad tysiąc złotych.
Właśnie z myślą o Oli postarała się o dodatkową pracę. O te dyżury w różnych placówkach medycznych, które zwykle rozpoczyna bezpośrednio po ośmiu godzinach etatowej pracy w klinice. Albo też do owej pracy prosto z dyżuru jedzie. Sposobem na przetrwanie są hektolitry kawy.

A jeśli się pomylę?

Czasem tylko język zaczyna jej się plątać ze zmęczenia.
- Kiedy rozmawiam z pacjentami, a oni dziwnie na mnie patrzą, to wiem, że czas na małą przerwę i kolejną kawę - żartuje ponuro i całkiem już poważnie dodaje: - W naszej klinice znajduje się jedyny w Polsce północnej ośrodek informacji toksykologicznej. O każdej porze dnia i nocy ktoś może zadzwonić z dramatycznym pytaniem: „Dziecko wypiło jakiś środek w takiej a takiej butelce. Co to jest, w jaki sposób postępować, jak leczyć?”. I co, jeśli ja ze zmęczenia zwyczajnie się pomylę?

Mama zagryzie zęby

Ale przecież lekarz może dorobić. Nawet powinien, bo w służbie zdrowia się nie przelewa i wyciąganie ręki po podwyżkę jest najwyraźniej naganne. Ewentualnie może być wypoczęty, nie dorabić i wegetować na granicy ubóstwa. Ola nie będzie wtedy uczęszczała na dodatkowy angielski, ani zajęcia taneczne, nie wyjedzie na wakacje. Takich dzieci przecież też w naszym kraju nie brakuje.
A jednak Ola będzie to wszystko miała, bo jej mama zagryzie zęby i jak taran przeć będzie do przodu. Bo jej mama uważa, że przynależność do inteligencji (a chwalić Boga, tego jeszcze się lekarzom nie odmawia) zobowiązuje. Bo Ola ma w przyszłości zostać wykształconą, otwartą na świat kobietą.
I tylko ta myśl kłująca, że Ola wcale nie jest szczęśliwa. Że Ola potrzebuje mamy, a nie opiekunki we dnie i w nocy. Oli jakoś bardzo czarno rysuje się przyszłość, skoro nie może powstrzymać płaczu, myśląc, że za rok mama nie przyjdzie na jej komunię, bo popędzi na kolejny dyżur.

Lekarka z hotelu

Właśnie uwikłania w dodatkową pracę i dyżury, najbardziej obawia się dr Hanna Szmelter, która w przeciwieństwie do dr Skalskiej, dopiero zaczyna swoją przygodę z medyczną specjalizacją. Dr Szmelter od kilku miesięcy pracuje w gdańskim szpitalu chorób zakaźnych. Zarabia 1100 zł. Studia skończyła dwa lata temu.
- Miałam nadzieję, że jak zacznę pracę to będzie mnie stać na wynajęcie mieszkania. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany - uśmiecha się trochę smutno. - Mieszkam z koleżanką w hotelu pielęgniarskim. Mamy tam takie dwupokojowe mieszkanko. Płacę 400 zł. W mieście za takie pieniądze nic nie znajdę.
Dr Szmelter oczywiście nie wyklucza dodatkowych dyżurów. Dobrze, że ma taką możliwość, bo to pozwala podreperować dziurawy budżet. Jej współlokatorka na razie dyżurować nie może. Na jej oddziale jest zbyt dużo chętnych, więc mocno gimnastykuje się tylko z gołą pensją. Hanna Szmelter nie ma męża ani dzieci i wciąż jeszcze w młodzieńczy i idealistyczny sposób podchodzi do swojej pracy. Najbardziej martwią ją zatem nie ograniczenia budżetu własnego, ale ... szpitalnego.
- Na przykład obawiam się wykonać diagnostykę, taką jaką uważam, że powinna zostać pacjentowi zrobiona, by nie narazić się na reprymendę szefa, że to za drogie. Albo nie podam antybiotyku, który moim zdaniem sprawdziłby się najlepiej, ale taki, jaki jest dostępny w szafce pielęgniarek - wylicza.

Trudne partnerki

Doktor Skalska też nie ma męża. Już. Związek nie wytrzymał próby czasu. Nic dziwnego, skoro nigdy jej nie było. Poza tym, dla mężczyzn jest chyba trudną partnerką. Choć dość drobnej postury, to w końcu twarda sztuka, która do upadłego walczyć będzie o swoje. Ale może dzięki temu byłemu mężowi łatwiej nie płacić jej tych 300 zł alimentów. W końcu i tak sobie poradzi. Rzeczywiście, za kilka miesięcy dr Skalska kończy specjalizację i przenosi się do pracy w innym mieście. Dostała dość ciekawą propozycję. Niestety znów będzie musiała rozstać się z Olą. Na rok. Córeczka zamieszka u jej rodziców, w odległości kilkuset kilometrów. Anna Skalska wierzy jednak, że potem już będzie im łatwiej. Przez ten czas musi kupić mieszkanie i ustabilizować sytuację finansowaą i zawodową. Podobnie jak jej młodsza koleżanka po fachu Hanna Szmelter, dr Skalska nie raz myślała o wyjeździe do pracy za granicę. Wielu młodych lekarzy zrobiło to zaraz po stażu podyplomowym. Nie słyszały, by ktoś żałował. Bo i czego, gdy po roku pracy stać ich na egzotyczne wakacje, kupno mieszkania i samochodu. Obydwie twierdzą, że na przeszkodzie stoi jedynie niedostateczna znajomość języka. Obydwie się go uczą.

Beata Krzemińska - Dziennik Bałtycki


http://kwidzyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/608595.html

I jeszcze jedna sprawa... Tak niedawno głośno było o wyjściu z impasu naszego szpitala, tak niedawno hucznie obchodzono otwarcie wyremontowanego oddziału i co? I tak po prostu teraz to wszystko pozamykają? Nie winię za to lekarzy, nie dziwię się że uciekają z tego kraju (mnóstwo moich znajomych już tu nie ma - nie mam im tego za złe, tu nie znaleźli pracy, poza granicami układa im się naprawdę dobrze, choć nie powiem że nie jest mi przykro że każdy inny kraj byle nie nasz :sad: ) Miało być lepiej, miało być tanie państwo... dla kogo? Jest coraz gorzej i to szybciej niż się tego spodziewaliśmy... :???:

Cytuj:
Kwidzyn. Zamkną oddział dziecięcy w szpitalu?

31.05.2006

Zarząd spółki Zdrowie, administrującej kwidzyńskim szpitalem zapowiada możliwość zamknięcia oddziału dziecięcego kwidzyńskiego szpitala. Może to nastąpić już od 1 czerwca. Przyczyną jest brak lekarzy pediatrów.
- Mamy bardzo trudną sytuację kadrową w szpitalu. Brakuje przede wszystkim lekarzy. Już we wrześniu ubiegłego roku wspominałem o tym, że nadchodzi kryzys kadrowy. Lekarze odchodzą z pracy. I wcale nie są to tylko wyjazdy za granicę, ale także ,podkupowanie" specjalistów przez niepubliczne POZ, gdzie płacą lepiej niż w naszym szpitalu. Spółka pod tym względem jest mało konkurencyjna - wyjaśnia Wojciech Kowalczyk, prezes spółki Zdrowie.
W 2006 z kwidzyńskiego szpitala odeszło trzech lekarzy, jeden z oddziału wewnętrznego oraz dwóch lekarzy pediatrów z oddziału dziecięcego. Przez trzy miesiące na tym ostatnim oddziale pracowało jedynie dwóch lekarzy etatowych i jeden dochodzący. W każdej chwili oddział dziecięcy zagrożony jest zamknięciem.
- Obecnie pracuje tam tylko dwóch lekarzy: ordynator i zastępca. Posiłkuje się jeszcze jednym lekarzem dochodzącym na dyżury. Lekarze pracują tak już trzeci miesiąc. Na czerwiec zapowiedzieli, że nie obsadzą dyżurów, gdyż najzwyczajniej w świecie nie dają rady. Czym to grozi? Zamknięciem oddziału. Pacjenci, łóżek na tym oddziale jest 26, trafią do innych szpitali - dodaje Kowalczyk.
Niestety taka sytuacja ma przełożenie także na inne oddziały: noworodkowy i położniczy. Zdaniem Wojciecha Kowalczyka bez dyżurnego pediatry te dwa oddziały nie będą mogły właściwie funkcjonować.
- Moja córeczka Julia ma półtora roczku i wiele chorób - mówi Lucyna Skonieczek z Wandowa. - Często potrzebuje opieki szpitalnej. Tutaj w Kwidzynie zawsze jest przyjęta od razu gdy tylko dzieje się coś złego. Nie wyobrażam sobie, że musiałabym z nią jeździć do innych szpitali, szczególnie, że dzieci z naszego regionu nie zawsze chętnie są w nich przyjmowane.
Spółka Zdrowie od dłuższego czasu poszukuje chętnych do pracy, niestety bez rezultatu. Były nawet próby poszukiwania lekarzy za wschodnią granicą.
- Niestety procedura zatrudniania lekarzy ze wschodu bardzo się skomplikowała od czasu, gdy jesteśmy członkami Unii Europejskiej. Obecnie zatrudnienie lekarza z krajów poza Unii jest wręcz niemożliwe - wyjaśnia prezes spółki Zdrowie.

Andrzej Chmielewski, (MEK) - NaszeMiasto.pl


http://kwidzyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/607859.html


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 czerwca 2006, o 20:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2006, o 15:28
Posty: 937
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Dziękuję Małgoś za te cytaty - mam nadzieję, że potrafią dokładnie wyjaśnić, dlaczego biały personel walczy o swoje - jak już wyżej napisałem, jestem lekarzem i strajkuję. Jako lekarz i nauczyciel akademicki mam te same problemy, podobnie napięty harmonogram, chociaż pensja klinicysty jest na szczęście nieco wyższa... (ale niewiele)
Dziękuję wszystkim, którzy ciepło o nas myślą i nas wspierają - dla nas to ważne. Bo cholernie bolą uogólnienia typu "wszyscy lekarze biorą", "nie znam biednego lekarza" (tam wyżej, w tych artykułach widać, za jaką cenę), czy "pokaż lekarzu co masz w garażu" - kurcze - ja nawet garażu nie mam :smile:
Dzięki - mam nadzieję, że nasz protest coś tam zmieni, bo tak dalej być nie powinno. A swoją drogą, to bardzo się dziwię, że Kwidzyn - postrzegany jako bogate miasto - nie jest w stanie znaleźć dobrych pediatrów do pracy... Może warto napisać ogłoszenie do"Gazety lekarskiej" ?

_________________
"...be yourself, no matter what they say ..."
(Sting)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 czerwca 2006, o 21:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 kwietnia 2006, o 12:08
Posty: 1762
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Aleksander napisał(a):
mam nadzieję, że nasz protest coś tam zmieni, bo tak dalej być nie powinno.


Aleksander!!! Ty to chyba jesteś anestezjologiem, albo "pilęgniarkom", bo jeśli nie masz w garażu Maybacha... :-D

(proszę nie obraź się bo był to tylko "wolny" żart :-D )


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 czerwca 2006, o 21:48 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Są profesje które bezdyskusyjnie powinny być opłacane dużo, dużo lepiej. Jaką ponosi odpowiedzialność za swoje czyny np. urzędnik - jeśli popełni błąd a jaką lekarz czy strażak? Może to nieco utopijne co teraz powiem ale czy urzędnicy (powiedzmy "wyższego szczebla") muszą zarabiać więcej od lekarzy? Bo tak niestety jest... Jeśli lekarz coś źle przetnie - wiadomo jak to się może skończyć a jeśli taki urzędnik/polityk pieprzy farmazony, popełnia gafę za gafą, bierze się za rządzenie kompletnie bez przygotowania to jest dobrze :twisted: :?:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 czerwca 2006, o 21:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 kwietnia 2006, o 12:08
Posty: 1762
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
malgos napisał(a):
Jeśli lekarz coś źle przetnie - wiadomo jak to się może skończyć a jeśli taki urzędnik/polityk pieprzy farmazony, popełnia gafę za gafą, bierze się za rządzenie kompletnie bez przygotowania to jest dobrze


czyli idąc twoim "tropem" wytłumaczyć można, dlaczego lekarze "pchają" sie do polityki (chociażby tej lokalnej :-D )...
... chcą po prostu uniknąć odpowiedzialności :-D :-D :-D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 5 czerwca 2006, o 21:54 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
No... to w sumie też sposób na "przetrwanie" dobrze przynajmniej że ci "nasi" nadal pozostają lekarzami i to dobrymi. Może to tylko polityka trzyma ich jeszcze w naszym mieście :mrgreen: :mrgreen: :?: :mrgreen: :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 33 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.