tak przygarnelam ponad miesiac temu.
A tak na marginesie to nikogo do niczego nie naklaniam. Uczepiliscie sie teraz tych ''zarzutow''. Tu chodzi o zachecenie ludzi,zwrocenie uwagi i pomoc tym zwierzatom na wszelk mozliwy sposob!!! jak juz mowilam wczesniej nie interesuja mnie potyczki na forum bo nie o to w tym chodzi.
[ Dodano: 3 Sierpień 2009, 20:08 ]Cytuj:
a ja tu widzę chwilowego desperata.Spokojnie, takich psiaków jak ten mały jest dużo. Mój pies kiedyś gdzieś zabłądził na mieście i straż miejska wywiozła go właśnie do tej przechowywalni. Krzywda mu się tam nie stała, ino co kleszcza złapał

Na pewno psy i koty mają tam lepiej, niż miały na ulicy. A na to, że nie dojeżdżają do Grudziądza masz dowody? Kto by miał interes w tym, żeby gdzieś je.. no właśnie, co z nimi niby robią?
masz szczesie ze na kleszczu sie skonczylo. piesek ktorgo ja wzielam byl takzarobaczony na skraju wycienczenia a robaki wychodzily mu nosem! leczenie zakonczone jest teraz zdrowym szcesliwym psiakiem/suczka.
[ Dodano: 3 Sierpień 2009, 20:36 ]wlasnie tego piesko ktory widnieje na foto do mojego prof wzialam zprzechowalni na milosnej. Dzieki ''cudownym'' warunkom w kwidzynskiej przechowalni piesek byl na skraju wykonczenia,potwornie zaroobaczona,zapchlona.Dzis najprawdopodobniej by niezyla. Po prostu nic jak tylko dziekowac za opieke weterynaryjna(podstawowa)