Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Historia psa (krótka)
PostNapisane: 7 września 2010, o 20:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 czerwca 2007, o 22:03
Posty: 1213
Płeć: Mężczyzna
W lesie w okolicach Brachlewa ktoś uwiązał do drzewa psa. Stało się to ok 3 tygodni temu.. Pies znalazł dom. Zamieszczam zdj.. być może ktoś kojarzy tego psa, jeśli tak to proszę o info na priv.

Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek


Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 września 2010, o 22:14 
Offline

Dołączył(a): 2 grudnia 2009, o 22:07
Posty: 87
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Po pierwszę, gratuluje dobrego serca. Widziałem podobną psine w schronisku na miłosnej, znalazłem nawet jej dom, bliska rodzina zgłosiła się po tego pieska, niestety już go nie ma. Trzeba pomóc innemu. Naprawdę, nie mam pojęcia jak można psu zrobić taką krzywde. Istota która nic nie zrobiła człowiekowi... . Cóż dobra robota !!, a takiemu gnojkowi oby nie było wesoło,może ktoś rozpozna ''właściciela''.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 września 2010, o 22:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 czerwca 2007, o 22:03
Posty: 1213
Płeć: Mężczyzna
Rozumiem ze ktoś się rozmyślił i oddaje psa do schroniska, bo wydaje mi się że tak można. Ludzie lubią zwierzęta na chwilę.. kiedy się znudzą to wyrzucają je jak rzeczy i może się zdarzyć.

Ale to.. tego nie rozumiem, chciałbym spojrzeć temu który to zrobił w oczy, jestem ciekawy.

Dobre serce ma moja kuzynka która tego psa przez kilka dni oswajała w lesie i wzięła go do domu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 września 2010, o 22:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 czerwca 2006, o 19:59
Posty: 542
Lokalizacja: Lepiej nie mówić.
Płeć: Mężczyzna
Przywiązać burka do drzewa, albo puszkę kejtrowi do ogona i kopa w tyłek.
Oblać kota rozpuszczalnikiem i podpalić, albo udusić kolegę, tak dla zabawy.
Dobrze, że ta historia skończyła się pozytywnie. Brawo.

_________________
Z drugiej strony Wisły.....,-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 września 2010, o 22:40 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Slay napisał(a):
chciałbym spojrzeć temu który to zrobił w oczy, jestem ciekawy.


Przestań zwymiotował byś :oops:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 września 2010, o 07:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lutego 2008, o 18:55
Posty: 2477
Lokalizacja: Gardeja / Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Darek napisał(a):
Slay napisał(a):
chciałbym spojrzeć temu który to zrobił w oczy, jestem ciekawy.


Przestań zwymiotował byś :oops:


Nagonka by się przydała, ciekawe czy na to nie ma paragrafu?


Swoją drogą ja tez kiedyś "odzyskałem" psa, który na moich oczach wypadł z samochodu, a właściciel wybiegł z kijem i strzelił kilka razy psu przez grzbiet. Był to później najwiernijeszy i najbardziej oddany pies na moim podwórku. Niestety spora odległość uniemożliwiła mi spisanie numerów rejestracyjnych...

Slay, pogratuluj kuzynce.

_________________
Od chwili tej aż do końca świata,w pamięci ludzkiej będziemy żyć: my, wybrańców garść, kompania braci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 września 2010, o 09:30 
Offline

Dołączył(a): 6 września 2006, o 23:22
Posty: 381
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Ten kto to zrobił był bez serca. Jakieś 3 miesiące temu sam musiałem rozstać się z moim psem, ale znalazłem mu nowy dom. Niestety praca nie pozwalała mi na posiadanie psa :(

Gdy się z nim rozstałem aż mi łzy poleciały byłem przywiązany do niego. Cieszę się że mój pies znalazł dom.

Niestety są ludzie, którzy nie mają wyobraźni - biorą psa, a później zdają na pastwę losu...

Co do paragrafów to jest na to ochrona zwierząt... jak się namierzy poprzedniego właściela to oni zrobią z nim porządek.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 września 2010, o 09:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 czerwca 2006, o 19:59
Posty: 542
Lokalizacja: Lepiej nie mówić.
Płeć: Mężczyzna
Najbardziej wq^^^^^a fakt, że nie dają żadnych szans uwiązując psa. Dwa lata temu spotkałem na grzybach, taki oszalały szkielet z puszkami uwiązanymi do ogona. Pies uciekał na sam widok człowieka. A te §§? Jaka sprawa kończy się choćby jakąś sporą grzywną?
A tak na marginesie. Pamiętacie psa Murzyna, tak medialnego za sprawą TVN?
Czy ktoś zna epilog sprawy, bo mi jakoś umknęło.

_________________
Z drugiej strony Wisły.....,-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 września 2010, o 13:52 
Chciałbym miec kiedys psa :oops:

Zbyszek chodzi Ci o tego psa-ratownika???


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 września 2010, o 21:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 czerwca 2006, o 19:59
Posty: 542
Lokalizacja: Lepiej nie mówić.
Płeć: Mężczyzna
Nieeeeee, o takiego czarnego psa, którego właściciel n^^^^^^^^ł na dzień dobry, jak wracał z pracy, na dobranoc. Sąsiedzi nie mogli przepatrzeć i wezwali ekipę TVN. Ci nakręcili film i zajechali facetowi drogę. Ten zaczął się odgrażać i wezwał policję. Policja przyjechała na interwencje i gdy zobaczyła film, zapakowała gościa na pakę i na komendę. To tak w skrócie.

_________________
Z drugiej strony Wisły.....,-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Historia psa (krótka)
PostNapisane: 23 stycznia 2011, o 20:37 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 8 marca 2009, o 16:30
Posty: 1548
Lokalizacja: Ziemia
Płeć: Nie wybrano
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/10 ... ierc_.html


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Historia psa (krótka)
PostNapisane: 24 stycznia 2011, o 06:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 listopada 2010, o 00:42
Posty: 110
Płeć: Nie wybrano
bloszek napisał(a):
Jakieś 3 miesiące temu sam musiałem rozstać się z moim psem, ale znalazłem mu nowy dom. Niestety praca nie pozwalała mi na posiadanie psa


to po co wogole brales na siebie odpowiedzialnosc posiadania psa.pies przy rozstaniu z wlascicielem tez cierpi.jest podobna trauma co porzucenie w lesie tyle tylko ze w twoim przypadku ma co jesc i nie zdechnie z glodu o ile bedzie jadl.
wyrok bezwzglednego wiezienia ktory zapadl ostatnio za ciaganie psa za samochodem powinien przynajmniej w jakims stopniu ograniczyc preceder,no i mysle ze sedziowie tez otworza sie na wieksze wyroki


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Historia psa (krótka)
PostNapisane: 24 stycznia 2011, o 16:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sierpnia 2009, o 13:20
Posty: 52
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
niemila historia z milym zakonczeniem super ze znalazl sie ktos kto wzial do siebie tego psiaka bo jak kazdy zasluguje na dobry dom i wlasciwe traktowanie. Takiego delikwenta ktpry go przywiazal do drzewa to bym ********:/ szkoda slow na takich ludzi ale niestety zdarzaja sie takie odchyly i to coraz czesciej badz staje sie to bardziej naglosnione na co wskazuje historia przywolana przez ostatniego forumowicza odnosnie psa ciaganego za samochodem...:( rece opadaja i lzy sie w oku kreca;( oby kazda zla historia zwierzoli miala mile zakonczenie a najlepiej jakby wiecej tych zlych histori nie bylo...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Historia psa (krótka)
PostNapisane: 24 stycznia 2011, o 22:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 maja 2009, o 13:34
Posty: 185
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Kobieta
chanbord napisał(a):
http://policyjni.gazeta.pl/Policyjni/10,91135,8935983,Zabawa_w_zycie_i_smierc_.html


Tam przy barierce stał samochód mam nadzieje ze osoba z auta widziała twarz tego... tej postaci .Nie miesci mi sie to w głowie pies posłusznie szedł na smierc ...za swoim panem któremu ufał .Nie ma takich słow ktore opisałyby przypadki które wydarzyły sie w tak krótkim czasie, nie rozumiem postepowania tych osobników to nie zwierzeta sa zwierzetami to ludzie którzy tak postępują sa wynaturzeniem swojej rasy .Nie trzeba kochac tych zwierzat , nie musisz obchodzic sie z nimi jak "z jajkiem" nie rozumiesz nie ruszaj ,nie zabijaj .Ostatnio ktos poradził mi ze aby komin był czysty trzeba podpalic kotu ogon i wpuscic go do pieca ,to nie był zart ta osoba mówiła całkiem powaznie ,bo niby kot odetka komin ...brak słów zero edukacji znieczulica totalna .


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.