NOWY(L) napisał(a):
Didi napisał(a):
Też mnie tak raz w jajo zrobili w liceum, jak chciałam sobie dorabiać jako hostessa Tele2. Na początku umowa, później praca.
Tiaaaa jasne .Powiedz to mądralo ludziom zatrudnionym przez Workserwice lub Manpower w Jabilu lub innych firmach.

Art. 7. Agencja pracy tymczasowej zatrudnia pracowników tymczasowych na podstawie umowy o pracę na czas określony lub umowy o pracę na czas wykonania określonej pracy.
Jeżeli tak nie jest, to łamane jest prawo. I będąc mądralą, powiem, że pracowników wykorzystuje się, zawsze gdy tylko jest do tego okazja, bo taki pracownik robiony na szaro mniej kosztuje. I mogłabym w tym miejscu rzucić jakiś elaborat, ale każdy z nas ma już mniej więcej wyrobione zdanie o agencjach pracy tymczasowej w Kwidzynie i jak przypuszczam, mało kto stawałby w ich obronie. Najgorsze jest to, że ludzie zatrudnieni przez takie agencje, bardzo często nie widzą innego wyjścia oraz zbyt bardzo boją się o swoje tymczasowe, ale jednak miejsce pracy, dlatego godzą się na nieprzestrzeganie zasad. Ktoś powinien tym ludziom powiedzieć o ich prawach, a ktoś z zewnątrz powinien zainterweniować. Pozycja takich pracowników, jest o tyle słaba, że nie mają żadnych osłon, oraz ze względu na charakter wykonywanej pracy nie za bardzo mogą się zrzeszać w związki zawodowe. Mając okazję, poznać kilku ludzi pracujących dla manpowera, nie wierzę w to że się postawią. Odwaga w tych czasach nie jest tania, szczególnie gdy ma się rodzinę na utrzymaniu. Elastyczne formy zatrudnienia, jako sposób żerowania na ludziach w wyjątkowo trudnej sytuacji. Tyle powiem