Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Technologia ludobójstwa
PostNapisane: 7 kwietnia 2010, o 09:03 
[url=http://wyborcza.pl/katyn/1,105381,7735213,Kat__Cztery_pytania_przed_smiercia.html?as=1&startsz=x]
Z przesłuchania Dmitrija Tokariewa (20 marca 1991)
[/url]
Fragmenty:

W rozstrzeliwaniach uczestniczyło łącznie około 30 osób. To była grupa, którą stworzył Błochin, główny kat NKWD.
Z Ostaszkowa do Kalinina przewożono jeńców w wagonach więziennych, a samochodami ze stacji kolejowej Kalinin do więzienia NKWD. Z klasztoru na wyspie jeziora Seliger, w którym mieścił się obóz, do Ostaszkowa pędzono ich na piechotę.

Cela, w której odbywały się rozstrzeliwania. Tam technologia była wypracowana przez Błochina i komendanta naszego Zarządu NKWD Rubanowa. Oni obili wojłokiem drzwi wychodzące na korytarz, by nie było słychać strzałów w celach. Następnie wyprowadzali skazanych, przez korytarz skręcali w lewo, gdzie była "czerwona świetlica", pomieszczenie propagandowe z popiersiem Lenina.
Imię, nazwisko, otczestwo, rok urodzenia, na jakim stanowisku pracował. To wszystko, więcej nic - cztery pytania. A następnie, gdy już przekonali się, że to ten człowiek, który ma być rozstrzelany, niezwłocznie zakładali mu kajdanki i wprowadzali do celi, gdzie dokonywano rozstrzelania.

Tokariew: „Ja nie przepytywałem nikogo. Tylko jednego chłopaka. Wszedł i uśmiechał się. Tak chłopiec, zupełny chłopiec. Chyba był bez nakrycia głowy. Spytałem go: "Ile masz lat?". Powiedział: "18". "Gdzie pełnił służbę?". W straży granicznej. "Czym się zajmował?". Był telefonistą. "Ile pracował?". Zaczął liczyć po polsku - sześć miesięcy.”

Ściany celi gdzie dokonywano rozstrzelania były obite materiałem dźwiękochłonnym. Wprowadzali do celi i strzelali w potylicę.
Cela śmierci - to był niewielki pokój. W niej były prycze do spania. Z tej celi było wyjście na podwórko. Tamtędy wyciągali zwłoki, ładowali na samochód i jechali. Tych samochodów było pięć-sześć. Zwłoki do samochodów przeciągali wszyscy uczestnicy tej operacji - głównie kierowcy i niektórzy strażnicy więzienni. Podciągali do wozu i wrzucali do skrzyni. W jednej ciężarówce mieściło się 25-30 zwłok. Wszystkie ciężarówki jeździły razem, jedną kolumną, żeby w razie czego sobie wzajemnie pomagać.
Było dwóch operatorów koparki. Oni też brali udział - wyładowywali. Wywrotek przecież nie było. Każdego oddzielnie musiano wyrzucać. A później operatorzy zasypywali koparką.

Dołów było tyle, ile partii zwłok. To znaczy, każdy w przybliżeniu 250 ciał. Koparka - "komsomolec". Jej łyżka to trzy czwarte metra sześciennego. Kopali na głębokość mniej więcej trzech metrów. Rowy były długie mniej więcej na osiem-dziesięć metrów.

Odzież specjalna kata: skórzana czapka, długi skórzany fartuch, skórzane rękawice z mankietami powyżej łokci. Polskich jeńców wojennych rozstrzeliwano z przywiezionych niemieckich waltherów. Z Moskwy przywieźli ich całą walizkę. Kiedy kończyła się "robota" - pistolety odbierano.

Pierwszy raz rozstrzelali 300 ludzi za jedną noc. Ale rozstrzeliwanie kontynuowano już po wschodzie słońca. Błochin zarządził, że tak być nie może. I rozkazał: "Więcej niż 250 jednego dnia nie przywozić". W sumie ponad sześć tysięcy. To trwało więc z miesiąc.

Grupa katów została nagrodzona zakrapianym bankietem po zakończeniu akcji, premią w postaci dodatkowego wynagrodzenia miesięcznego i pistoletami TT, z których później sami się zastrzelili: Suchariew, Pawłow i sam Błochin. Rubanow postradał zmysły.
==========================================================
==========================================================

W 1993 roku uczestniczyłem w kameralnym spotkaniu z z-cą prokuratora Generalnego RP Stefanem Śnieżko (w stanie wojennym też był internowany w Iławie). Relacjonował przesłuchania i rozmowy z żyjącymi jeszcze wtedy katami z Katynia, Charkowa i z Miednoje.
Poza przejmującą relacją Śnieżki zapamiętałem także to, że dziwnym trafem wszyscy oni byli niewidomi.
Później Polaków odsunięto od rosyjskiego dochodzenia w sprawie mordów, następnie zostało ono utajnione i w końcu umorzone.

Trzy tygodnie temu, w oficjalnej rosyjskiej odpowiedzi na skargę jaką do Europ. Trybunału Praw Człowieka złożyły rodziny katyńskie ani razu nie użyto słowa "zbrodnia", ani "mord", napisano jedynie o "sprawie" lub "zdarzeniu katyńskim". Rehabilitacja zamordowanych nie jest w nim przewidywana, gdyż - jak tłumaczą Rosjanie - nie udało się potwierdzić okoliczności schwytania polskich oficerów, charakteru postawionych im zarzutów i tego, czy je udowodniono. Nie ma nawet pewności - pisze rosyjski rząd - czy Polaków rozstrzelano.

Dzisiaj w Katyniu pokłonią się nad grobami premierzy Polski i Rosji.
Potem do kamer pokażą przyklejone uśmiechy i poklepią się przyjaźnie.
Wątpię, czy któryś z nich upomni się o ostateczne wyjawienie prawdy o dokonanym ludobójstwie.

Ten mord był wyjątkowy także dlatego, że „za jednym zamachem” unicestwiono elitę państwa polskiego. By pozbyć się jej reszty, w latach powojennych przez ok. dziesięciolecie trwało „sowiecko-polskie”, już w PRL tropienie i wykańczanie tych, których zabrakło Rosjanom w Katyniu. Mówienie o prawdziwych sprawcach zbrodni było w Polsce przez kilkadziesiąt lat karalne. A zwłaszcza przypominanie, że była to akcja bliźniacza do hitlerowskiego "Planu A-B" o zlikwidowaniu polskiej inteligencji.

Mój osobisty, najbardziej przejmujący mnie obraz, to już nawet nie egzekucje i inne drastyczne sceny a relacja cytowana przez Normana Davisa w „Powstanie ‘44”. Przytacza tam wspomnienie Polaka, który przeżył powojenne zesłanie do ZSRR. W 1948 roku, cztery lata po Powstaniu Warszawskim spotkał w rosyjskim obozie koncentracyjnym pod kręgiem polarnym grupę polskich harcerzy wyłapanych zaraz po „wyzwoleniu”. Mówili temu świadkowi, że są ostatni z przywiezionych tam i już umierają. Dzielili się z nim z głodowych porcji chleba, by on przeżył i opowiedział o ich losie w Polsce.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 kwietnia 2010, o 13:13 
Jeśli się upomina o prawdę, to należy też posługiwać się prawdą.
Przed chwilą premier Tusk wygłosił w Katyniu swoje przemówienie, w którym wyraźnie upomniał się o prawdę i sprawiedliwość wobec zbrodni katyńskiej. Biorąc pod uwagę ograniczenia wynikające z uwarunkowań dyplomatycznych i sam charakter uroczystości, to wystąpienie było bardzo ważne i oczekiwane zapewne i przez rodziny katyńskie i nie tylko.
Cieszę się, że mogę sprostować swoje poprzednie obawy, co do Tuska, chociaż odnośnie mowy Putina, to niestety nie pomyliłem się.
Jak tu się jednać i wybaczać zbrodnie, gdy ich przebieg i sprawcy są nadal chronieni tajemnicą.
A poza tym dziś też nikt o to Polaków w Katyniu nie prosił.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwietnia 2010, o 22:34 
Otrzymałem list od znajomego, który na co dzień zarządza dużym i poważnym przedsiębiorstwem, a raz w roku jest uczestnikiem Motocyklowego Rajdu Katyńskiego.
Treść listu pogłębia ten tragiczny temat. Dołączam go tutaj choćby w celach poznawczych.

Cytuj:
Jakkolwiek tekst i okoliczności śmierci są mi z literatury znane, to zawsze
czuję powiew zimna i tzw. gęsią skórkę, kiedy o tym czytam.

Jednak jest to tylko kawałek "technologii" śmierci. Różnie to bywało z różnymi oficerami.
I tak:

1. Z Kozielska - w konwojach od 50 do 344 osobowych wieziono jeńców ciężarówkami na stację kolejową, następnie około doby do Smoleńska i do stacji Gniezdowo, gdzie samochodami "czarnymi wronami" do tzw. willi NKWD w lesie katyńskim. Tam odbywało się to tak jak opisano - trojka identyfikowała oficera, po czym był prowadzony do pomieszczenia celi, wyłożonej wojłokiem w celu wygłuszeniu strzałów, tam byli znienacka strzelani i zwłoki wywożono ciężarówką do odległych 300-400 m dołów. około 20% oficerów ręce miało związane z powodu stawiania oporu. Do niektórych strzelano dwukrotnie a w jednym wypadku trzykrotnie pistoletem Walther kal. 7,65
Nie można jednak wykluczyć, że ok. 20% zabitych zostało jednak w lesie - świadczy o tym zeznanie Dmitrija Tokariewa świadka zbrodni w Twerze na jeńcach z Ostaszkowa: "Opowiadali mi w Smoleńsku o postępowaniu głupszym. Tam zaczęli rozstrzeliwać na miejscu grzebania. I oto, co się stało sygnałem: tam jeden uciekał, usiłował uciec, krzyczał ludzie [miejscowi] słyszeli". Również Piotr Klimow i nijaki Ustinow (kierowca, który woził na rozstrzelania) widział jak to było. "Z samochodów rozładowywano wprost do rowu i strzelano, a niektórych dobijano bagnetem." (za Natalia Lebiedewa,
Katyń. Zbrodnia przeciw ludzkości, Bellona Warszawa 1998 s.211
Potwierdza to przypuszczenia Józefa Mackiewicza, że "w jednym z dołów znaleziono warstwy oficerów, których kładziono żywcem twarzami w dół na poprzednio już zabite warstwy, albo jeszcze drgające w konwulsjach przedśmiertnych i strzelano ich w pozycji leżącej. -Ach, jakież to straszne! W jaki sposób fakt ten został ustalony? - W ten sposób, że delikwent leżał twarzą w dół, w czapce. Daszek tej czapki był załamany na czole, a kula tkwiła w daszku. W każdej innej pozycji taka okoliczność byłaby niemożliwa" (Józef Mackiewicz, Widziałem na własne oczy,
wywiad w: Goniec codzienny, Wilno, nr 577, 3 czerwca 1843.)ca.

2. Ze Starobielska - zamordowano 3739 oficerów wg sprawozdania NKWD 3896 w tym 9 generałów. Skazańców wieziono na stację w Charkowie, a stamtąd samochodami do wewnętrznego więzienia NKDW przy pl. Dzierżyńskiego 3 Tam sprawdzano tożsamość jeńców, krępowano ręce, po czym wprowadzano do niewielkiej sali gdzie byli zabijani z zaskoczenia strzałem w kark. Wg notatki NKWD jeden z oficerów wyrwał się im, przedostał do pomieszczenia, w którym składowano broń i amunicję, i zaczął się ostrzeliwać. Podobno zaduszono go świecą dymną i następnie zastrzelono. Zwłoki wieziono do wsi Piatichatki, gdzie je grzebano. 78 osób trafiło do Griazowca z czego 64 osoby wyraziły chęć pozostania w Związku Radzieckim.

3. Ostaszków - tu zastrzelono 6314 osób (wg NKWD 6287) - ze stacji kolejowej przewieziono ich do Kalinina (wówczas Twer) Tam, w siedzibie NKWD przy ul. Sowieckiej 5 dokonywano egzekucji. Ginęli podobnie jak w Charkowie. Zwłoki wywożono do miejscowości Miednoje i zrzucano do dołów. Pierwszy transport liczył aż 390 osób, dalej przywożony po 250 jeńców. To właśnie tu dziłała major Błochin. Podobno to on zastrzelił marszałka Michaiła Tuchaczewskiego 12 czerwca 1937r. i poprzednika Berii Nikołaja Jeżowa. Niektórzy historycy uważają, iż mógł zastrzelić nawet ok. 50 tysięcy ludzi. Ostatniego skazańca zabito 2 marca 1953r. trzy dni przed oficjalną datą śmierci Stalina. Z Ostaszkowa ocalało 112 jeńców.

Łącznie przeżyło 395 jeńców.
Pozostała jeszcze tzw. list ukraińska (3435 nazwisk) - osoby z tej listy
zamordowano w kijowskiej siedzibie NKWD przy ul. Korolienki 17. Zwłoki
większości z nich znajdują się w Bykowni koło Kijowa. Oraz tzw. lista białoruska wg różnych źródeł 3680, 3870 lub 4465 nazwisk. Tych więźniów mordowano w mińskiej siedzibie NKWD przy ul. Lenina 17, a zwłoki ukryto na innym cmentarzysku w Kuropatach. To stąd pochodzi relacja Wiery Fiodorowny Towczyk (ur. w 1933r.) z Drazdowa, która "pamięta, że kiedy miała siedem lat, biegała ze starszymi dziećmi, by patrzeć na egzekucje. Nie wszystko pamięta, ale jedna scena jej utkwiła w pamięci: rowy wypełnione świeżym piaskiem i krew na trawie.
A piasek pokrywający rowy wciąż się poruszał, jak gdyby oddychał." (Za przedmową Zbigniewa Brzezińskiego do polskiego wyd. książki Janusza K. Zawodnego Death in the Forest.) RoMaDan


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 kwietnia 2010, o 23:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
To takie smutne, że aż ciężko o tym czytać.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 kwietnia 2010, o 11:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2007, o 13:24
Posty: 226
Lokalizacja: Europa
Płeć: Kobieta
[*],[*],[*],

IRONIA LOSU

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=CHaxT79NqJw


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 kwietnia 2010, o 21:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 kwietnia 2007, o 16:47
Posty: 159
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Nie byłem w Katyniu, ale cmentarz katyński jest podobny do cmentarza w Miednoje. Byłem w Miednoje. Pozwólcie że powstrzymam się od jakichkolwiek komentarzy. Nie byłem zwolennikiem L. Kaczyńskiego, ale nigdy nie życzyłem mu takiego zakończenia kariery politycznej. ['] Niech spoczywa w pokoju. [']


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sierpnia 2010, o 12:10 
Na Cmentarzu Dońskim w Moskwie wystawiono nowy pomnik generałowi NKWD Wasilijowi Błochinowi, który kierował egzekucją polskich jeńców w Kalininie.

Wieloletni szef komendantury NKWD, wykonywał wyroki śmierci od sierpnia 1924 do marca 1953 roku. Zabijał niemal codziennie. Rosyjscy historycy szacują, że własnoręcznie zastrzelił 10-15 tys. osób. Sam strzelał w tył głowy polskim oficerom.

Ten pomnik to jeszcze jeden przyczynek do rozważań w czyim ręku jest dzisiejsze państwo rosyjskie.

http://www.rp.pl/artykul/516964_Pomnik_ ... cerow.html


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sierpnia 2010, o 12:34 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
Ten pomnik to jeszcze jeden przyczynek do rozważań w czyim ręku jest dzisiejsze państwo rosyjskie.


To rodzina już nie ma prawa postawić pomnika? Ostatni pochówek w tej mogile to 1998 rok. Skąd przypuszczenie, że pomnik postawiły władze?

A że zbrodniarzem był, to wiemy od dawna:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wasilij_B%C5%82ochin

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sierpnia 2010, o 13:38 
Piotr_J napisał(a):
To rodzina już nie ma prawa postawić pomnika?

Jesteś pewien, że to inicjatywa rodziny?
Jest b.długa lista nazwisk, które nie zasługują na swój grób.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sierpnia 2010, o 18:13 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
To moze zacznijmy od swojej listy. Czy prokuratorzy z czasow stalinowskich i oprawcy wykonujacy wyroki maja w Polsce zlikwidowane nagrobki? Nie sadze? W Polsce z powodu przedawnien nie mozna ukarac nawet zyjacych oprawcow. Vide sprawa Grzegorza Przemyka.

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 sierpnia 2010, o 18:42 
Przecież nie w tym rzecz.
Na okazałej płycie nagrobnej z czarnego marmuru wykuto wizerunki Błochina (w generalskim mundurze) i jego żony Natalii oraz napis: "Wieczna pamięć".

Różnimy się naszymi niesprawdzonymi do końca przypuszczeniami, że 57 lat po tym jak zasłużony morderca palnął sobie w łeb, to teraz nagle jego rodzina (niezależna rosyjska gazeta sprawdza, czy ona istnieje) postanowiła "wykosztować się" na uczczenie jego pamięci - przy czym jak widzę Ty się upierasz. Ja przypuszczam, że to koledzy z resortu, jego następcy w FSB uczynili tę demonstrację w okragłą rocznicę katyńskiego ludobójstwa. Wszechwładny w Rosji Putin nie ukrywa swego kultu do czekistów jako że sam nim był, a w jego otoczeniu awanse spotykają niemal wyłącznie "czekistów". Te gesty uścisków i pokłonów jakoś trzeba było zrekompensować innym gestem dla ludzi z branży. W takich decyzjach w Rosji nie ma przypadku.

Nie mamy linków, do których moglibyśmy się odsyłać z jakimiś dowodami, wiec może niech każdy z nas pozostanie przy swoim zdaniu i nie będziemy tu kontynuowali dyskusji "o Zalewie Wiślanym".


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 sierpnia 2010, o 07:10 
Offline

Dołączył(a): 29 sierpnia 2007, o 06:37
Posty: 283
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
a raz w roku jest uczestnikiem Motocyklowego Rajdu Katyńskiego.
Czas na hulajnogi, by nie rzec: paralotnie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 sierpnia 2010, o 09:13 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
przy czym jak widzę Ty się upierasz.


Przy niczym się nie upieram. Po prostu widzę dodatkowy "świeży" pochówek i zastanawia mnie kto, jeśli nie rodzina, mógł tam kogoś dołożyć.

Sam mam w rodzinie przypadek całkowitego odnowienia nagrobka moich pradziadków przez dalszą rodzinę w zamian z możliwość dodatkowych pochówków na zamkniętym cmentarzy na Lipowej w Lublinie. To ciekawa nekropolia. Leżą na niej prawie obok siebie powstańcy styczniowi i rosyjski generał-gubernator z tego samego okresu (pewnie odpowiedzialny za ich wieszanie). Nikt nie wysiedlał nigdy z kwater ani jednych, ani drugich.

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 sierpnia 2010, o 10:02 
Offline

Dołączył(a): 21 maja 2007, o 20:40
Posty: 3718
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Piotr_J napisał(a):
To rodzina już nie ma prawa postawić pomnika? Ostatni pochówek w tej mogile to 1998 rok. Skąd przypuszczenie, że pomnik postawiły władze?

Eee.. tam. :-P
Budslavsky napisał(a):
Ja przypuszczam, że to koledzy z resortu, jego następcy w FSB uczynili tę demonstrację w okragłą rocznicę katyńskiego ludobójstwa. Wszechwładny w Rosji Putin nie ukrywa swego kultu do czekistów jako że sam nim był, a w jego otoczeniu awanse spotykają niemal wyłącznie "czekistów". Te gesty uścisków i pokłonów jakoś trzeba było zrekompensować innym gestem dla ludzi z branży. W takich decyzjach w Rosji nie ma przypadku.

Tak lepiej brzmi. ;) :grin: :-D

_________________
Z fal ta najgorzej huczy,
co się ma rozbić na piasku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.