reflexes napisał(a):
Cytuj:
niestety tylko te rasowe, z rodowodem, co zrobila tej rasie jej pseudohodowla wie kazdy-sam na pewno zaraz napiszesz, ze to krwiozercze bestie....
od razu napisze duzymi literkami, za naglosnione tragedie ludzi (w tym dzieci) nie odpowiadaly rasowe rottweilery, to nie byly psy z metrykami.
ale to przeciez niewazne, wazne ze dla laika wygladaly jak rottki
Napiszę zupełnie coś innego. Moim zdaniem winę, za te tragedie o których piszesz odpowiedzialni są tylko i wyłącznie ludzie. Pies posiadający kwity daje powiedzmy gwarancję pewnych zachowań albo ich braku ale pies bez kwitów to nie musi być od razu morderca. Kwestia jego wychowania i ułożenia oraz ograniczonego zaufania. Mój mimo, że należy do psów zdecydowanie łagodnych nigdny z małym dzieckiem nie zostawał sam na sam. Dziecko było uczone, że psa też boli i może ugryźć (co nigdy się nie zdażyło) jak mu się wkłada kredkę do nosa albo palec do oka. [quote]
winny zawsze jest i bedzie czlowiek, niemniej geny ktore posiada dobry psychicznie pies duzo trudniej zepsuc niz naprawic zle psa, ktory jest psychicznie niestabilny.
zawsze podziwialam i bede podziwiac ludzi, ktorzy majac male dzieci kupuja psy (szczegolnie duze) z niewiadomego zrodla, ale nie zazdroszcze im tej "odwagi" bo dla mnie to po prostu glupota i brak wyobrazni.
ps
wiem, ze nie wszystkie psy z pseudohodowli sa psychicznie zle, nie trzeba mi tego tlumaczyc i zaraz dawac jako kontrargument z przykladem najczesciej wlasnego psa....