krzyzak napisał(a):
Każdy w jakimś sensie jest pokrzywdzony i poszkodowany. Sąsiad jest poszkodowany przeze mnie, bo nie ogrzewam mu ściany, a jeżeli ja mam mieszkanie (jak to się mówi ) szczytowe, i trzy ściany mojego mieszkania są jak gdyby
zewnętrzne, zimne -nieogrzewane. U Ciebie sąsiad nie dogrzał Ci jednej ściany. Ja mam akurat trzy ściany zewnętrzne-
zimne , które muszą ogrzewać: wschodnia , zachodnia i południowa-(szczytowa ściana budynku)!! I do kogo mam mieć wtedy pretensje?
Są takie mieszkania które mają tylko jedną ścianę zewnętrzną,do ogrzania-(
zimną). Nie wiem jakie Ty masz mieszkanie,(jak usytuowane) czasami są takie mieszkania które mają tylko jedna ścianę zewnętrzną -
zimną.
I gdzie tu sprawiedliwość?

Rozumiem tok rozumowania, ale nie muszę się z nim zgodzić. Problem polega jednak na tym, że Ty (
krzyżaku) mając mieszkanie z trzema "zimnymi" ścianami płacisz zmniejszony współczynnik "uciekania ciepła" , czyli liczą Ciebie mniej za ciepło, które uciekło przez te ściany mimo "wpompowania" go w Twoje grzejniki. Sąsiad z teoretycznie "ciepłą" ścianą ma tem współczynnik większy, bo ciepło mu "nie powinno uciekać" do mieszkań obok, również ogrzewanych. Problem się zaczyna, gdy sąsiedzi się zakręcą. Jego ściany zaczynają być "zewnętrzne" zabierają mnóstwo ciepła, a liczone są jak wewnętrzne. I tu właśnie zaczynają się te dopłaty za sąsiada...
Przykład: jedostka ciepła kosztuje 1pln. (innych współczynników, typu stałe nie biorę pod uwagę dla uproszczenia)
(1)współczynnik "uciekania", mieszkanie, wszystkie ściany wewnętrzne, jedna zewnętrzna plus okna-0,9
(2)współczynnik "uciekania" mieszkanie, trzy ściany zewnętrzne jedna wewnętrzna, dach budynku (ostatnie piętro) plus okna- 0,65
Zużycie w sezonie 1000 jednostek.
Temperatura w mieszkaniach podobna (21 stopni). Mieszkanie (2) zapłaci za te same jednostki o dwie i pół stówy mniej, mimo tego samego zużycia.
Teraz niech sąsiad mieszkania (1) zakręci kaloryfery. Z mieszkania (1) ciepło zaczyna uciekać przez ścianę do sąsiada. On się nie martwi. Ścianę ma dalej "ciepłą". Ale mieszkanie (1) musi odkręcić bardziej zawory, aby te 21 stopni utrzymać. Rachunek po zezonie już mu nie wyjdzie 900 pln. Pewnie dopłaci... I się wk...wi. Na podzielniki... Nie na sąsiada...