Strasznie pobieżnie potraktowałeś temat focenia nocą. Nie rozumiem skąd wziąłeś wartości przesłony
wojteh napisał(a):
ważne jest po pierwsze jak najwyższa przesłona tzn. od f8 do f12
Wcale nie jest ważna jak najwyższa przysłona a 12 wcale nie jest największa przesłoną. Stopień przesłony zależy od parametrów obiektywu. W zależności od wielkości względnej otworu zmieniają się właściwości optyczne obiektywu. Może dla początkujących zabrzmi to tajemniczo ale to proste. Jasne obiektywy są fajne ale często (zwłaszcza tanie szkła) mają słabe osiągi przy takim otworze (tzw mydło często na brzegach kadru nieco mniejsze w centrum). Ich rozdzielczość rośnie wraz z przymykaniem przesłony i od otworu powiedzmy 4,5 do 8 często do 12 maja maksymalną rozdzielczość. Później wraz z dalszym przymykaniem otworu przesłony ich rozdzielczość znowu maleje. Istnieją oczywiście szkła, które zachowują super wysoką rozdzielczość w całym kadrze przy całym zakresie przesłon ale są one stosunkowo drogie.
Tak sobie tłumaczę Twoje zalecenia dotyczące zastosowania przesłony 8 do 12. Po pierwsze jednak minimalna świadomość parametrów posiadanego obiektywu nawet nabyta w drodze doświadczeń.
wojteh napisał(a):
przesłona w kompakcie na f8 lub f7 i regulujemy czas tak by widać było to co chcemy na fotce.
No to tutaj poleciałeś jak typowy cykacz fotek cyfrowych. "Ustaw otwór i wal ujęcia do skutku najlepiej w RAW'ie bo można coś jeszcze pomodzić na kompie" Z całym szacunkiem Wojtek. Jak widzę i słyszę coś takiego i jeszcze pod szyldem "lekcji fotografii" to mnie bierze.
Sporo piszesz w komentarzach o przepaleniach. Może warto napisać co to przepalenia i jak ich uniknąć bo to akurat w fotografii nocnej jest jedną z ważniejszych i wcale nie najtrudniejszych kwestii. Zamek w Malborku na Twojej fotce jest dość równomiernie oświetlony, nie ma żadnych silnie oświetlonych elementów ani żadnych palących w obiektyw źródeł światła. Bułka z masłem nie koniecznie orzechowym. Ponuiar swiatła matrycowy, program półautomat AV Przesłona 8 czas pewnie około 4 sekundy i fotka gotowa:).
Myślę, że w tym momencie należałoby powiedzieć nieco na temat światłomierza wszak światło w nocy to sprawa najistotniejsza . Mógłbym dużo i i nie koniecznie mądrze o tym pisać ale nie chcę Ci kasztanić na lekcji fotografii więc odeślę do bardzo pouczającego tekstu kolegi Jacka
http://www.phototrip.pl/porady/pomiar/pomiar.html . To chyba najlepszy tekst na temat pomiaru światła jaki czytałem.
Więc po zapoznaniu się z zasadami działania WSZYSTKICH WSPÓŁCZESNYCH ŚWIATŁOMIERZY niezależnie czy to w cyfrówkach, analogach, kompaktach ... nawet w Zenitach można zacząć robić fotki świadomie.
Jeszcze słowo o przepaleniach. Przepalenie to miejsce na fotografii prześwietlone na tyle, że tworzyć będzie białą plamę. To tak zwana "bezszczegółowa biel". Jeśli zaczniemy fotkę przyciemniać nadal będziemy mieli obszar pozbawiony szczegółów zmieni się tylko odcień plamy.
Posłużę się przykładem fotki Drosika na której słusznie zauważyłeś przepalenia. Patrząc do EXIF'a Drosikowej fotki widzymy, że zastosował on punktowy pomiar światła
Metering Mode = Spot (BRAWO!).
W punktowym pomiarze najważniejsze jest jednak to, co ten punkt nam zmierzy. Prawdopodobnie Drosik zmierzył światło gdzieś na ścianie z trzema oknami albo poniżej wielkiej białej plamy. Światłomierz zaproponował parametry czas=1sekunda przesłona=4. Pstryk, ściana naświetlona optymalnie a powyżej biała przepalona plama. Gdyby zamiast programu manualnego kolega Drosik wybrał jeden z programów półautomatycznych powiedzmy AV czyli preselekcja przysłony (użytkownik ustawia przesłonę a automat dobiera czas) i ustawił ją zgodnie z Twoimi zaleceniami powiedzmy na 8. Mierzymy punktowo w tym samym miejscu światło a światłomierz posłusznie wskazuje czas 2 sekundy (ze względu na dwukrotnie mniejszy otwór). Ja jednak zmierzyłbym na najbardziej oświetlonym kawałku ściany (tam gdzie teraz mamy przepalenie) i .... zastosował korektę ekspozycji (w Drosika aparacie Exposure Bias Value = ±0EV), czyli skorygował zaproponowany przez światłomierz czas naświetlania. O jaką wartość? Dodatnią? (wydłużył czas naświetlania), ujemną? (skrócił czas) to proste zadanie na logikę i pierwszy krok do świadomej fotografii nocnej ...
Jeszcze tylko jedno słowo o korekcie ekspozycji (Exposure compensation). Jak to rozumieć? Otóż światłomierz, niezależnie od sposobu pomiaru światła, będzie dążył do "optymalnego naświetlenia" sceny (przy pomiarze matrycowym czyli z całego kadru) bądź miejsca, w którym mierzymy światło (przy punktowym). Jeśli w wyniku pomiaru światła otrzymujemy powiedzmy czas 1/500sek i przesłonę 8 i jeśli zdecydujemy się wydłużyć czas do 1/250 to automat uparcie będzie nam przymykał przesłonę do wartości 16. Aby na przekór automatyce zrobić zdjęcie niedoświetlone musimy zastosować właśnie korektę ekspozycji czyli świadomie wprowadzić wartość o jaką chcemy nie doświetlić (lub prześwietlić) fotkę. Wtedy będziemy mieli na przykład fotkę zrobioną z czasem 1/500 i przesłoną 11

Proste?