Cytuj:
Cytuj:
Brak polskiego godła na piłkarskich koszulkach nie powinien dziś nikogo dziwić
Oto przez media, także prorządowe, przeszła fala oburzenia na „leśnych dziadków”, którzy wymyślili, że zamiast orła polscy piłkarze podczas Euro 2012 będą eksponować na piersi logo skompromitowanego PZPN. Dziennikarze są oburzeni, politycy zbulwersowani. A ja grzecznie zapytam: gdzie jaśnie państwo byli wcześniej? Przecież brak orła to tylko efekt uboczny kampanii, po której już niedługo wszyscy będziemy wyłącznie nowoczesnymi, choć zadłużonymi Europejczykami, a kto się nie podporządkuje, ten ostatni Polak.
Biało-czerwona flaga z dumą wkładana w kupę w programie Kuby Wojewódzkiego. W jego audycji radiowej ordynarne kpiny z tekstu „Roty”. Sikanie do biało-czerwonych zniczy i budowa krzyża z puszek po piwie Lech – nazwane przez najwyższe władze państwowe „happeningiem”. Zaproszenie satanisty Nergala do świątecznego wydania popularnego programu TVP emitowanego w Boże Narodzenie, potem uczynienie z niego autorytetu muzycznego i udawanie głupiego, także przez znanych duchownych, gdy pisał „Niech żyje Szatan” po procesie w sprawie zniszczenia Biblii. Wypowiedzi gwiazd TVN Style o Agnieszce Holland – że jest genialna, bo „polskie to ma tylko nazwisko”. Kłamstwa Grossa o tym, iż Polacy mieli gigantyczny udział w eksterminacji Żydów w czasie wojny. Opowieści Władysława Bartoszewskiego, jak to za okupacji bardziej bał się „polskich sąsiadów” niż hitlerowców. Jego monolog w programie Tomasza Lisa, że Polacy to naród zawistny i głupawy. Ściągnięcie do Polski niemieckich bojówek, by zablokowały Marsz Niepodległości. Komunikaty Polskiej Agencji Prasowej o tym, że „pseudokibice chcą przełamać kordony policji”, z całkowitym pominięciem faktu, iż blokująca niepodległościowy marsz lewacka Antifa to organizacja wprost nawołująca do ataków przy użyciu maczet. Seria artykułów w gazecie, dla której współtwórca krwawego reżimu jest „człowiekiem honoru”, o tym, że „tradycyjny model polskiej rodziny” to coś koszmarnego. I tak dalej.
Brak godła na piłkarskich koszulkach to zatem tylko drobny prztyczek wobec długiej serii kopniaków, którymi ludzie z wielkim eurokompleksem częstują nas na każdym kroku. (Felieton Krzysztofa Feusette)
Nie widzę związku Darskiego, Grossa, Wojewódzkiego i kilku innych wymienionych powyżej z głupotą i arogancją PZPN i jego prezesa. Wydaje się, a nawet jest to dość jasne, że w całej sprawie chodzi tylko i wyłącznie o ciemne interesy. Lato niestety do bystrych nie należy (co widać po podejmowanych decyzjach), a najgorsze jest to, że zapomniał jak sam, z orłem na piersi, grał w reprezentacji.