anduel napisał(a):
Na spotkaniu prezes na życzenie burmistrza dał obietnicę zrzeczenia się praw do dzierżawy gruntu przypisanego do rzeczonego budynku.
Czyli jednak sprawa zostanie załatwiona, ku uciesze władzy, "na miękko". Spółdzielnia odstąpi fragment działki i będzie spokój przed wyborami. Był jeszcze plan B ("na ostro"), który jednak z uwagi na zbliżający się termin "święta demokracji lokalnej" oczywiście był ostatecznością.
anduel napisał(a):
Czyli animatorzy spotkania mogli poczuć się zwycięsko, niestety mam dla nich złą wiadomość - to się nie uda, chyba że się złamie prawo. Minister Infrastruktury dnia 12 kwietnia 2002 roku wydał rozporządzenie zapisane w Dzienniku Ustaw nr.75 pozycja 690 o odległościach parkingów od okien pomieszczeń zamieszkiwanych. W naszym wypadku to 10 m, na parking następne 5 m i przy projektowanej drodze o szerokości 7 m droga ta w paru miejscach przekraczałaby granice posesji prywatnych domów a tam też obowiązuje ustawowa odległość.
Dobry trop, ale nie zupełnie. W banalny sposób można to obejść, zgodnie z prawem zresztą. Po to się tworzy prawo, by starsi i mądrzejsi mieli możliwość jego obejścia.
Tak więc w sprawie chyba wszystko jasne. W przyszłym roku ruszy inwestycja. Ale za to plac zabaw będzie nowy.
-- 2 kwi 2014, 2014 06:01 --
Didi napisał(a):
Panowie dogadujący się za plecami mieszkańców powinni jednak pamiętać, od kogo pochodzi ich władza i że nie została im dana bezwarunkowo, raz na zawsze.
Ludzie dali, Bóg odbiera. Przywołując delikwenta do królestwa niebieskiego. Jak naucza praktyka.