Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 4 stycznia 2015, o 20:33 
Offline

Dołączył(a): 11 września 2006, o 20:21
Posty: 498
Lokalizacja: Iława / kiedyś Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
NOWY(L) napisał(a):
Pan jest Polakiem.
Strażakiem z widoczną traumą. :D


syndykat3, w takim razie bardzo Pana przepraszam, ale byłem prawie przekonany, że ktoś kto tak kaleczy nasz język i nie rozumie pisanego tekstu w tym samym języku nie może być Polakiem.

_________________
Zgodnie z netykietą sygnaturka (podpis) powinna liczyć nie więcej niż 4 linie po 80 znaków każda. Czasami w sygnaturkach umieszcza się ascii-art i wtedy mogą one być nieco dłuższe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 08:37 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lipca 2010, o 10:44
Posty: 1031
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Rozumiem że nie wszyscy lekarze chcą podpisywać umowy z NFZ, ale to nie znaczy że przychodnie maja być zamknięte. Co mają zrobić pacjenci przewlekle chorzy, którzy przez zaistniałą sytuację nie mogą uzyskać pomocy ze względu na brak możliwości odzyskania swojej dokumentacji leczenia? To też jest wina ministra? A może pacjenci są zbyt roszczeniowi, w głowach się poprzewracało bo recepty chcą, albo dzieci zaszczepić i nie rozumieją że protest jest dla ich dobra? Wystarczająco dobrze (po polsku) sformułowałem pytania?

_________________
Kim jestem i czym się zajmuję? Jacek Chmurzyński, nie jestem sprzedawcą, jestem rodzicem interesującym się bezpieczeństwem dzieci, który postanowił działać lokalnie na rzecz poprawy bezpieczeństwa dzieci w samochodach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 08:56 
Offline

Dołączył(a): 11 września 2006, o 20:21
Posty: 498
Lokalizacja: Iława / kiedyś Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
bitabob napisał(a):
Rozumiem że nie wszyscy lekarze chcą podpisywać umowy z NFZ, ale to nie znaczy że przychodnie maja być zamknięte. Co mają zrobić pacjenci przewlekle chorzy, którzy przez zaistniałą sytuację nie mogą uzyskać pomocy ze względu na brak możliwości odzyskania swojej dokumentacji leczenia? To też jest wina ministra? A może pacjenci są zbyt roszczeniowi, w głowach się poprzewracało bo recepty chcą, albo dzieci zaszczepić i nie rozumieją że protest jest dla ich dobra? Wystarczająco dobrze (po polsku) sformułowałem pytania?


Panie Jacku, przyznam, że to faktycznie niekomfortowa sytuacja, ale problemu by nie było gdyby już dawno zinformatyzowano służbę zdrowia w aspekcie przechowywania dokumentacji. Mamy XXI wiek, latamy na kosmos, przeszczepiamy ludziom twarze a dokumenty przechowywane są w szafach w formie papierowej a w niektórych przychodniach są ponadto skanowane. Nie wiem czy we wszystkich, ale na pewno w dużej większości placówek pacjenci byli informowani kilka tygodni wcześniej o możliwości zamknięcia przychodni od Nowego Roku i wypisywano im recepty nawet na trzy miesiące. Oczywiście zdarzają się przypadki wymienione przez Pana, ale na szczęście jest ich mało i większość pacjentów przygotowała się na zaistniałą sytuację i rozumie to co się teraz dzieje. Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni, ale czasami inaczej się nie da.

_________________
Zgodnie z netykietą sygnaturka (podpis) powinna liczyć nie więcej niż 4 linie po 80 znaków każda. Czasami w sygnaturkach umieszcza się ascii-art i wtedy mogą one być nieco dłuższe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 09:48 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lipca 2010, o 10:44
Posty: 1031
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
To co pan pisze miałoby sens gdyby informatyzacja służby zdrowia leżała w kompetencji pacjentów, a szanowni lekarze w jasny i czytelny sposób poinformowali by pacjentów o tym że mają ich gdzieś i zamkną przychodnie jednocześnie uniemożliwiając im dostępu do dokumentacji. Poza tym mam na tyle opanowane czytanie ze zrozumienie, że jest dla mnie jasne że większa część pańskiej wypowiedzi na temat zapowiadanych wcześniej zamknięć przychodni, to tylko pańskie przypuszczenia i być może tak miało być ale nie wyszło, na pewno na zdrowie pacjentom. Nie piszę dla samego pisania, jestem ojcem dziecka przewlekle chorego, a takie pierdoły jakie Pan wypisuje kwalifikują się co najmniej na oblanie smołą i wytarzanie w pierzu. Proszę obrażać się na ministra, ale nie moim kosztem!

-- 5 sty 2015, 2015 11:10 --

A jeszcze bym zapomniał. Należy się wytłumaczenie mojej nieodpartej chęci wytarzania w smole i pierzu co niektórych delikwentów. Posłużę się cytatem
Cytuj:
Nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą zadowoleni, ale czasami inaczej się nie da.

_________________
Kim jestem i czym się zajmuję? Jacek Chmurzyński, nie jestem sprzedawcą, jestem rodzicem interesującym się bezpieczeństwem dzieci, który postanowił działać lokalnie na rzecz poprawy bezpieczeństwa dzieci w samochodach.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 11:27 
Offline

Dołączył(a): 18 października 2008, o 19:53
Posty: 298
Lokalizacja: Gdańsk/Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Przychodznia:
Kod:
Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej "MEDICUS"
ul. PLAC PLEBISCYTOWY 2A, 82-500 KWIDZYN


już niby otwarta wg strony nfz.

btw o ile pamiętam stron z spisem przychodni, które nie podpisały umowy w pomorskim było ponad dobre 10 sztuk teraz zostało tylko 4:)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 15:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2006, o 15:28
Posty: 937
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
kulas napisał(a):
Co tam lekarze!
(...)

Dzięki @kulas - niestety, w Polsce nienawiść do wszystkich w białych fartuchach (wyłączywszy piekarzy) jest tak wielka, że żadna konstruktywna rozmowa nie jest możliwa.
Każdy ma swoje doświadczenia, każdy wie swoje (i wie lepiej) i nikogo się nie przekona. Kiedyś też próbowałem coś wyjaśnić, ale widać zawsze tak musi być, że jak lekarz to konował i łapownik, jak policjant, to łapówkarz, jak adwokat, to oszust, a jak ksiądz - to pedofil...
Media, podając oficjalną wersję wydarzeń często mijają się (delikatnie mówiąc) z prawdą, najłatwiej powiedzieć - lekarze, łapówkarze, wyciągają kasę z kieszeni, domagają się znowu forsy, kosztem biednych pacjentów. Tyle tylko, że choćby wspomniany pakiet "nowotworowy" znowu wydłuży kolejki (bo będą ci, którzy wejdą do niej szybciej, z "zieloną kartą") i zabierze na przysłowiowe "dzieńdobry" kasę na pozostałych chorych, których trzeba też leczyć. A dodanie kasy nie spowoduje, że doktor przyjmie więcej pacjentów, bo nie da rady w ciągu 8 godzin przyjąć uczciwie więcej niż 20 - 25.
Załatwienie przyjęć poradnianych wizytami w szpitalu i na SOR-ach też jest super wyjściem - bo my niby w tych szpitalnych izbach przyjęć i SOR-ach nie mamy co robić, zresztą szpitale mają inne zadania, niż POZ.
A co do składek, które zabierają z pensji, to chciałbym uprzejmie przypomnieć, że nie wszyscy płacą składki - np. więźniowie, czy ci, co pracują na "czarno", rolnicy płacą je w niewielkich ilościach itp. itd, a wszystkim się wszystko należy i od razu.
Pozdrawiam.

_________________
"...be yourself, no matter what they say ..."
(Sting)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 15:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 lutego 2007, o 22:51
Posty: 807
Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Płeć: Mężczyzna
Skoro większość przychodni to firmy usługowe typu "Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej "MEDICUS"" to nie rozumiem czemu media trąbią o zamkniętych przychodniach ? Zamknięte są w sensie dla osób chcących leczyć się ze swojego ubezpieczenia NFZ (99% społeczeństwa), ale tak naprawdę są otwarte, tyle, że za wizytę musiałbym zapłacić ? Czy te firmy wychodzą z założenia, że skoro nie podpisaliśmy kontraktu z NFZ to zamykamy, bo dla 1% ludzi, którzy przyjdą i zapłacą za wizytę nie ma sensu dyżurować ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 17:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Aleksander napisał(a):
niestety, w Polsce nienawiść do wszystkich w białych fartuchach (wyłączywszy piekarzy) jest tak wielka, że żadna konstruktywna rozmowa nie jest możliwa.

A zastanowiłeś się dlaczego tak jest? Czy aby lekarze sobie w jakiśtam sposób na taką opinię nie zapracowali?
Mnie, jak patrzę na to co ostatnio medycy prezentują sobą, żeby pokazać swój dramat, po prostu śmieszy. Jak może taki lekarz pożalsięboże mówić, że on musiał wziąć kredyt, żeby dostosować jakieś pomieszczenie do miana przychodni, a teraz nie ma jak go spłacić. A co mają powiedzieć tysiące przedsiębiorców, którzy polegli na gruncie pitolonej, polskiej rzeczywistości? Co mają powiedzieć ci, których zakłady pracy padły, a oni zostali bez środków do życia, z kredytami na swoje M1 i w dodatku z chorobą, która żeby ją leczyć wymaga wizyt w prywatnych gabinetach uciśnionych lekarzy po 150pln za 10 minut?
Jak już patrzymy z finansowego punktu widzenia to patrzmy. Są przychodnie, które sobie radzą, są takie, które wyciągają łapę do nfz - dajcie, bo padniemy. Tyle w temacie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 18:41 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 czerwca 2010, o 16:39
Posty: 644
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Ktoś kiedyś powiedział że służba zdrowia to najbardziej zdeprawowana grupa zawodowa. Pewnie część absolwentów nauk medycznych na samym początku podchodziła do zawodu z misją czynienia dobra, inna część kto wie czy nie liczniejsza w samej genezie drogi zawodowej przyjęła założenie że to doskonały sposób na zdobywanie dóbr materialnych, pewnie są też i tacy którzy umiejętnie łączą jedno z drugim. Nieprawdą jest jakoby tylko prywatna służba zdrowia była wydolna, po jej wprowadzeniu rodzą się patologie. Zatrudnione pielęgniarki mają nieźle o ile są na samozatrudnieniu i płacą składki społeczne w wysokości (małości) takiej która po przejściu na emeryturę lub rentę będzie niczym wobec potrzeb, gdyby płaciły tyle ile trzeba to ich pensje nie dałyby żyć w teraźniejszości. U nas wszystkie problemy zamiata się pod dywan i przenosi w odległe czasy a kiedy one nadejdą będzie Ch.D i K.K. Znałem prywatnych mini przedsiębiorców którzy po roku 1989 powtarzali jak mantrę założenia Miltona Friedmana i na każdą krytykę (moją) dostawali wysypki, dzisiaj już co niektórzy a właściwie większość zauważyła że to nie jest tak jak miało być. Zresztą sam Friedman tuż przed śmiercią miał spore wątpliwości co do swoich teorii. Dobrze zarządzana społeczna służba zdrowia jest tańsza od prywatnej i nie tworzy biedy odwleczonej w czasie. Pisałem o gdańskiej firmie medycznej, widziałem parking tam zatrudnionych medyków, było tam to wszystko co każdy by chciał mieć a trzeba wiedzieć że te samochody są kupione pośrednio za pieniądze NFZ, bo wszystkie zabiegi tam wykonywane są refundowane przez tą instytucję.

_________________
AND


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 5 stycznia 2015, o 23:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2006, o 15:28
Posty: 937
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
kapec napisał(a):
Aleksander napisał(a):
niestety, w Polsce nienawiść do wszystkich w białych fartuchach (wyłączywszy piekarzy) jest tak wielka, że żadna konstruktywna rozmowa nie jest możliwa.

A zastanowiłeś się dlaczego tak jest? Czy aby lekarze sobie w jakiśtam sposób na taką opinię nie zapracowali?
(...)Tyle w temacie.

A może znowu uogólniamy - lekarz-łapownik, ksiądz-pedofil, policjant-łapówkarz? Czy wszyscy sobie zasłużyliśmy na taką opinię, czy łatwo nam się "zaokrągliło" dane? Czy na prawdę nie spotkałeś w swoim życiu normalnych lekarzy, księży, policjantów? Sami nieczuli łapownicy? A może komuś zależy na tym, żeby w obecnej sytuacji był chłopiec do bicia, zwłaszcza taki, co się nie może inaczej obronić, jak tylko kosztem innych?

Wyliczałem już dlaczego składki nie wystarczają - pobyt jednego pacjenta na moim oddziale wg stawek NFZ (nawet nie realnych kosztów), z operacją i z żywieniem pozajelitowym (dożylnym) to często koszt kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Na moim oddziale jest 65 łóżek i wszystkie na ogół zajęte - zakładając, że takich jw leczymy nawet tylko 15 w miesiącu, to już są ogromne kwoty. A do tego dochodzą codziennie po 2 - 3 pijane osoby po urazach, nieubezpieczone, którym także "wszystko się należy", a w życiu nie zapłacili grosza składki. Ale tomografia, antybiotyk itp. im się należy, tak jak przysłowiowemu Kowalskiemu, uczciwie płacącemu składki od początku swojej pracy. Rozejrzyjcie się wokół - ile jest takich "niebieskich ptaków" - bądźmy uczciwi - ile jest osób zatrudnionych "na czarno"? Niedługo będzie można sprawdzić w systemie, ile kosztowało Twoje leczenie i może wtedy wszyscy zobaczą na co wystarcza składka. Łatwo się dzieli cudze pieniądze...
Nie widziałem wielu artykułów w prasie o tym, że się komuś udało pomóc, uratować zdrowie, czy życie, poza spektakularnym prof. Religą, czy równie medialnemu przeszczepieniu twarzy. Natomiast wystarczy, że gdzieś lekarz jest zamieszany w cokolwiek, to się zaczyna nagonka na wszystkich. Jakoś nie widziałem, żeby była nagonka na wszystkich posłów po "aferze madryckiej", "chorobie filipińskiej", czy "pomroczności jasnej". Nie zauważyłem, żeby stało się coś nieuczciwym sędziom (np. w aferze Olewnika), ani księżom. Nie widziałem też za to, żeby ktoś się ujął za pobitymi pielęgniarkami w pracy. Najłatwiej trafia się w tych, którzy się nie mogą skutecznie bronić. A na dodatek nasze ministerstwo stoi przeciw nam. To co - mamy protestować oflagowując przychodnie? A ktoś na to zwróci uwagę?
I to nie NFZ jest winny - on tylko dzieli tą krótką kołdrę, którą dostaje od ministerstwa, a to - jak zwykle oderwane od rzeczywistości - wymyśla ciągle jakieś nierealne knoty, bo sami urzędnicy w ministerstwie dawno zapomnieli, jak to się pracuje w przychodni, czy na dyżurze, za to super są przyklejeni do swoich foteli. A pensje pracowników funduszu (oczywiście zapewne także wyolbrzymione przez media) nie pochodzą z kasy na leczenie - to kolejna bajka, służąca temu, żeby wywołać oburzenie.

Zdaję sobie sprawę, że m.in. i moje wypowiedzi mogą być odebrane jednoznacznie negatywnie, ale zastanówmy się razem - komu zależy na tym, żeby chorzy i lekarze byli w wiecznej niezgodzie? My - lekarze, nie jesteśmy wolni od błędów i mamy złe i dobre dni jak każdy - sędzia, strażak, policjant, magazynier, fryzjer czy sprzedawczyni. Ale nie zawsze protestując przeciwko, nie bójmy się napisać, głupim pomysłom ministerstwa, mamy na myśli tylko swoją kasę. I nie zawsze jest tak, że wszyscy zasługujemy na miano "konował" tak szerokim gestem szermowaną nawet na tym forum. Nawet nie napiszę, że jest mi przykro - zostałem już (grupowo) osądzony, skazany i pozbawiony praw publicznych...

A - i żeby się nie nakręcać - z mojej strony EOT! Pozdrawiam!

_________________
"...be yourself, no matter what they say ..."
(Sting)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 6 stycznia 2015, o 09:44 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 czerwca 2010, o 16:39
Posty: 644
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Trzeba by było zacząć od wyceny usług medycznych, czasem wydaje się że kwoty brane są z księżyca. W sytuacji kiedy wszyscy minimalizują koszty w służbie zdrowia jest na odwrót. Jakoś na mieście nie słychać żeby ludzie stawali się bogatsi a raczej opinia publiczna wkręcana jest w wersję j...ć ZUS, co i rusz jakiś mądrala wylicz jak by to mu się żyło w przyszłości gdyby pieniądze odkładał na jakieś mityczne konto które by pomnażało je o przynajmniej 10% rocznie. Oczywiście takich narzędzi finansowych nie ma, chyba że od czasu do czasu jakiś Amber Gold się pojawi. To samo dotyczy opieki zdrowotnej i NW. Opinie takie wyrażają przeważnie pryszczaci gimnazjaliści, których jedynym problemem związanym ze zdrowiem są poranne wzwody bez możliwości ich zgodnej z nauką kościoła pacyfikacji. Mam pamięć, pamiętam wszystkie pomysły na to żeby żyło się lepiej, nawet pamiętam to że wszystkie lekarstwa mają być po 5zł i tyle miała kosztować wizyta u lekarza (współpłacenie). Najlepiej nam wychodzi wyrywanie publicznych pieniędzy, w służbie zdrowia, wojsku, więziennictwie, firmy obsługujące te podmioty mają się naprawdę dobrze, może poza zatrudnionymi w nich szeregowymi pracownikami. Niestety zbliżamy się do granicy wydolności finansowania tych piramid, niech no tylko skończą się unijne dotacje i zacznie na poważnie obsługa długu. Bez urazy, panie i panowie, szczęścia i przede wszystkim zdrowia w Nowym Roku.

_________________
AND


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 6 stycznia 2015, o 10:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Musimy w tej dyskusji rozróżnić dwie rzeczy - twór zwany nfz jako płatnika za usługi medyczne i samo podejście lekarzy. Jakoś w tej całej dyskusji o strajkach nie usłyszałem, jakie to strasznie bylejakie kontrakty mają podpisać przychodnie i na jakie kwoty one opiewają.
Ostatnio słyszałem, że jeden z lekarzy, ledwo co po studiach, bez specjalizacji, pobiera za pracę w przychodni 80pln za godzinę. Oczywiście, może i mu się należy za tą jakże trudną ścieżkę edukacji. Ale czy to jest powód, żeby twierdzić, że nfz źle płaci?
Druga rzecz to sam nfz. Z jednej strony obcina limity i kontrakty, a z drugiej płaci jakieś absurdalne pieniądze za niektóre zabiegi czy operacje. I tu moim zdaniem należałoby się doszukiwać schizofrenii urzędniczo medycznej.
Czasem oczywiście są absurdalne posunięcia, jak wymaganie skierowania na wizytę do okulisty. Bo co taki lekarz pierwszego kontaktu w swoim gabinecie poradzi na chore oczy, skoro nawet nie wykona prostego badania okulistycznego?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 6 stycznia 2015, o 12:24 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 czerwca 2010, o 16:39
Posty: 644
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
kapec napisał(a):
Czasem oczywiście są absurdalne posunięcia, jak wymaganie skierowania na wizytę do okulisty. Bo co taki lekarz pierwszego kontaktu w swoim gabinecie poradzi na chore oczy, skoro nawet nie wykona prostego badania okulistycznego?

Jak to po co? Lekarz pierwszego kontaktu może wykluczyć np. hipochondrię a że przy okazji zarobi? :D

_________________
AND


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 6 stycznia 2015, o 14:27 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 czerwca 2007, o 18:07
Posty: 1361
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Panowie proszę o jak najwięcej merytorycznej dyskusji.
Wasze przemyślenia, spostrzeżenia, myśli i wnioski bardzo dobrze mi się czyta. :)

_________________
> KTO PYTA NIE BŁĄDZI <


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 6 stycznia 2015, o 14:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
anduel napisał(a):
Lekarz pierwszego kontaktu może wykluczyć np. hipochondrię a że przy okazji zarobi? :D

Oj coś mi się zdaje, że jesteś w mylnym błędzie. Zarobi dokładnie tyle samo. Bo z tego co wiem, lekarz pierwszego kontaktu nie ma płacone za wizytę a za pacjenta zapisanego do niego. Dostaje ryczałt miesięczny w jakiejśtam kwocie.
Edyta,
Znalazłem coś takiego na innym forum, pisane to było w roku 2011. Ciekawe jak jest teraz?
Cytuj:
Do jednego lekarza rodzinnego może być zapisanych maksymalnie 2750 osób (+ ew. 10% za zgodą funduszu w przypadku gdy np. nie ma blisko innego lekarza). Może być zapisana także 1 osoba - teoretycznie. Właściwie NFZ to mało obchodzi bo miesięczny ryczałt idzie na każdego Polaka co miesiąc, więc nie ważne komu to dadzą - pacjent sobie wybiera, a lekarz jeśli chce mieć te pieniądze ma spełniać odpowiednie wymagania i już.

Ryczałt o którym wspomniałem to 8 zł / miesiąc za osobę w wieku 18-65 lat. Za dzieci, osoby starsze, oraz parę innych grup, stawka jest wyższa. Wychodzi średnio 10-11zł/mies/osobę. Także lekarz który ma pełna listę 2750 pacjentów dostaje ok. 27500 zł brutto miesięcznie z funduszu.

Za te pieniądze lekarz: opłaca lokal, media etc., pielęgniarki od 8-18 codziennie, badania krwi + usg brzucha + parę rtg zawarte w odpowiednim wykazie. Może też np. zatrudnić lekarza ktory pomoże mu przyjmować pacjentów. Sam ma być w przychodni minimum 5h/dziennie od pon do pt, jego wynagrodzeniem jest to co zostanie po odliczeniu wszystkich rzeczy które wymieniłem w poprzednich zdaniach.

Przy okazji właśnie należy przypomnieć o dość sporej niechęci lekarzy pierwszego kontaktu do wypisywania skierowań na podstawowe badania, gdyż albowiem muszą za nie płacić z kieszeni przychodni.
Kolega mój, ratownik medyczny, opowiada mi czasem historie z życia wzięte. W głowie się nie mieści co potrafią odwalić lekarze rodzinni.


Ostatnio edytowano 6 stycznia 2015, o 14:51 przez kapec, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.