Piotr_J napisał(a):
Strzegą... a nie standardów?
Cytat:
Angielską formę standard narzucono nam w sposób bezkrytyczny, jak zresztą wiele innych słów niefortunnie umieszczonych w naszym słowniku, nie bacząc na ich wyobcowanie (zapewne uczyniliśmy to sami, naszymi własnymi polskimi jęzorami). Są słowa, które nie są compatibilne (!) z naszym językiem i na nic ich sztuczne i siłowe utrzymywanie w naszych słownikach... Wiele z tych wyrazów nie powinno nawet przebrnąć przez wstępny casting! To niepojęty i bezkrytyczny brak zahamowań polskiego narodu wobec obcojęzycznego zalewu przy jednoczesnym i niemal całkowitym braku controllingu ze strony językowych elit tegoż narodu.
Skoro poloniści uważają, że to naród polski kształtuje język, a w omawianym przypadku nawet inteligencja (dawniej zwana pracującą) w większości opowiada się (choć nieświadomie) za wyższością t nad d, przeto nie powinno być historycznego i histerycznego biadolenia nad rozlanym mlekiem (dobrze, że jeszcze nie milkiem). Nie do takich zmian nasz naród jest przyzwyczajony...
Koniec cytatu.
Każdy i tak wie o co chodzi