Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 31 marca 2006, o 20:34 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Dość zaskakujący temat jak na tak "bogate" miasto...
przeczytajcie sami...

Cytuj:
Zobaczysz Kwidzyn jakiego nie znasz

Kolejne samochody pojawiają się i znikają na parkingu koło marketu, kolejne wózki wytaczają się ze sklepu. Nieruchomo trwa tylko jedna postać. Czarne oczy uważnie wpatrują się w przechodzących, gruba czarna czapka kontrastuje z gęstym, siwym zarostem, specyficzny zapaszek nie zachęca do podchodzenia bliżej.W zamian za 5 zł zgadza się opowiedzieć swoją historię, w czasie trwania rozmowy podbija cenę do 10 zł, ostatecznie wręczamy mu 14 zł.- No co ja ci mogę powiedzieć? Jestem dziad numer jeden. 5 lat temu to ja byłem gość i panisko, niezła praca w państwowej, firmie, samochód... Niestety, wóda była silniejsza ode mnie. Dzisiaj moja skala wartości jest taka: wypić, zapalić, zjeść. Wyniosłem się z domu, kiedy znalazłem żonę w łóżku z ,kuzynem". Mam 420 złotych renty, z czego komornik na alimenty zabiera 70 proc. Zostaje mi trochę więcej niż stówa. Przeżyjesz za to miesiąc? Dziecka nie wyprę się nigdy, niech chociaż tyle pożytku ma ze swojego ojca, ile mu na konto wpłynie ode mnie. Mam 52 lata i życie za sobą. Jestem jak Małysz, rozpocząłem zjazd w dół i tego nie da się zatrzymać.- Nie masz już żadnej nadziei? - pytam.

- O czym ty k... mówisz?! Jaka nadzieja?? Wiesz co, nie gol się kilka dni, ubierz się w jakieś stare ciuchy, a ja cię wezmę ze sobą na 24 godziny, to zobaczysz Kwidzyn jakiego nie znasz i lepiej, żebyś nigdy nie poznał. Jak masz pieniądze, to masz przyjaciół. Butelka wina jest biletem do spania na jakiejś melinie, u kumpla. Nie masz jabola, to wynocha na dworzec, albo na klatkę schodową. Kobietom jest łatwiej, bo zapłacą ciałem i mają pewne spanko, facet musi się wkupić flaszką. Teraz skończymy rozmowę i ty pojedziesz do domu na kolację, a ja zacznę się zastanawiać, gdzie by tu się dzisiaj przespać.- Słyszałem, że przekleństwem wszystkich bezdomnych są domofony, trzeba chodzić od bloku do bloku, od klatki do klatki i sprawdzać może gdzieś jest otwarte, może ktoś się zlituje i wpuści do środka...- Noc na klatce wygląda tak: idziesz na ostatnie piętro, bo u góry zawsze jest najcieplej, stoisz 3 godziny przy kaloryferze, żeby się ogrzać, potem na 2 godziny siadasz na wycieraczcei próbujesz zasnąć i doczekać do 5, bo wtedy otwierają dworzec PKS. Jeśli odpadnie noc na klatce schodowej możesz iść na PKP i spróbować wywalczyć miejsce na ławce. To jednak najgorsze rozwiązanie, bo na stacji są przeciągi, powybijane szyby, zimnica straszna. Najlepsza dla bezdomnych jest poczekalnia na dworcu w Malborku, ciepło, rano można dostać starą bułkę z bufetu, a czasami darmową herbatę. Dobrym miejscem na nocleg są wagony na bocznicy kolejowej. Zawsze przestrzegamy podstawowych zasad, czyli nie śmiecimy, nie załatwiamy się w przedziałach, a kto pierwszy wstanie, ten budzi pozostałych.
- Co kwidzyńscy bezdomni robią w święta?- To jest zawsze najtrudniejszy czas. Ostatnią Wigilię zrobiliśmy sobie właśnie w wagonie, każdy przyniósł co mógł, jeden banana, drugi kaszankę i jabłka, trzeci jeszcze coś. A ktoś nawet opłatek od księdza. Jak nas tam było pięciu chłopa, tak wszyscy płakaliśmy jak dzieci. Tylko ten opłatek łączył nas z dawnym światem choinek, kolęd i prezentów... no i popatrz jak to się k... wszystko w życiu pieprzy.- Skąd bierzesz pieniądze na jedzenie?- Od dobrych ludzi. Nigdy niczego nie ukradłem i nie zamierzam. Jeśli nie będę miał na bułkę, to jej nie zjem. Niektórzy stawiają znak równości między bezdomnym a złodziejem. Złodziej nigdy nie będzie bezdomnym i odwrotnie. Zapamiętaj to sobie i napisz w tej swojej gazecie dużymi literami, żeby wszyscy przeczytali i nikt nas tak nie wyzywał. Często proponuję klientom marketów, że odstawię wózek, a tę złotówkę czy dwa złote wezmę sobie. Przeważnie jednak słyszę ,weź się do pracy, nierobie". Kapujesz o co chodzi? Taki gościu ma na tym wózku zakupów na trzy stówy, a szkoda mu złotówki dla mnie. Nawet jak sobie uzbieram na tego mojego buzunka kochanego, to co w tym złego? Ja nie potrzebuję jego kazań i pouczeń. Wypiję takie winko gdzieś w krzakach i lekko się zamroczę, żeby choć na chwilę zapomnieć o tym wszystkim, nie myśleć o tym życiu i jest okej. A taki cwaniaczek w ,gablocie" za sto tysięcy, żałując mi te parę groszy, robi wszystko, żebym ani na chwilę nie oderwał się od rzeczywistości... Czasami jakiś facet wciśnie w rękę paczkę papierosów, jakaś żona w tajemnicy przed mężem da litr mleka czy kawałek kiełbasy... Często pomagają siostrzyczki zakonne, zawsze wleją do słoika gorącą zupę, dołożą kawałek chleba ale przecież wszystkich nie nakarmią, bo same nie mają lekko. Opieka społeczna daje obiady, ale nie mam tu zameldowania, więc się nie łapię. Chyba, że kolega odstąpi mi swoją kartkę, to wtedy jem, jak nie odstąpi, to nie jem. Sam widzisz, jakie proste zasady tu panują. Można pożyczać pieniądze, ale na złodziejski procent - bierzesz dychę, oddajesz pięć dych. Nie oddasz, to tak cię stłuką, że ledwo żyjesz. Dlatego wolę nie pożyczać i nie jeść. Nie myśl, że to się dzieje gdzieś w Nowym Jorku czy Chicago. Widziałem jak takiego dłużnika zbili i skopali, ale w żadnej kronice policyjnej tego nie znajdziesz, bo gdyby ktoś zakapował, to już jest po nim. To jest właśnie ta ciemna strona Kwidzyna, o której mało kto wie.- Nie próbowałeś nigdy zmienić tego życia?- Próbowałem, nie udało się... O resztę nie pytaj. Ja już z tego bagna się nie wydostanę. Im bardziej starasz się z niego wyjść, tym bardziej cię wciąga. A kiedy wiesz, że już nie wyjdziesz pozostaje tylko walka, żeby jak najdłużej utrzymać głowę nad powierzchnią, żeby jeszcze przez chwilę pooddychać tym samym powietrzem co wszyscy. Najgorsze jest to, że topiąc się, widzisz na brzegu obojętnych gapiów, którzy przyglądają się temu. Nikt nic nie widzi, nikt nic nie słyszy... Więcej nic ci nie powiem... Acha! Koniecznie napisz, że mam piękną córkę!

Wysłuchał: Jerzy Majda - Dziennik Bałtycki


Cytuj:
swietny art.

autor: MrX (gość)
data: 2006-03-31 15:32

pomyslec ze takich ludzi jest calkiem sporo w Kwidzynie. Zmienilem zdanie o bezdomnych gdy przeczytalem tą relację. Najłatwiej jednak jest złodziejom, ktorzy wolą ukrasc i pojsc do wiezienia niz tułać się po ulicach miast. Jest mi niezmiernie przykro, ze taka sytuacja spotkała opisanego pana. Może władze Kwidzyna zajmą się takimi ludzmi, ktorzy zeby zyc zgodnie z przekonaniami i zasadami moralnymi w taki wlasnie sposob cierpią i znikąd nie mogą liczyc na pomoc innych. No to ja sie pytam- na kogo my te podatki płacimy? wolalbym zeby moje podatki zostały przeznaczone na pomoc takich właśnie osób.



... :???: ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 1 kwietnia 2006, o 10:10 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13876
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
malgos napisał(a):
Dość zaskakujący temat jak na tak "bogate"

problem bezdomnych dotyczy praktycznie wszystkie miasta na świecie, w większości przypadków problem bezdomności bierze się z alkoholu, ja osobiście szczerze współczuje takim ludziom i staram się pomóc, ale nie finansowo tylko raczej materialne.

Pamiętam swojego czasu jaki był strach na dworcach PKP gdy narkomani biegali ze strzykawkami i straszyli nimi, że wbiją Ci ją i zarażą jakąś chorobą jak nie dasz kilku złotych.


Ostatnio edytowano 1 stycznia 1970, o 01:00 przez drosik, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 kwietnia 2006, o 08:32 
Offline

Dołączył(a): 24 marca 2006, o 23:03
Posty: 11
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Witam

Naprawdę żal mi takich ludzi jak ten pan z tego artykułu, ale też nie możemy wierzyć, że wszyscy bezdomni są tacy jak on. Jestem osobą, która jak widzi, że taka osoba stojąca np. pod sklepem i prosząca o grosze na jedzenie jest sprawna proponuje jakąś łatwą prace za oczywiście pieniądze. Musze napisać, że w około 20 przypadkach tylko 3 osoby się zgodziły :shock: . Nie wiem czy np. ostatnia moja propozycja była zła "za wygrabienie starych liści z działki 2 arowej (oczywiście działka zabudowana, więc do grabienia zostaje 1ar) 40zł to jest mało!! ( proszę o zdanie) sam zrobiłem to w 1 godzinę, czy też np. umycie auta (oczywiście wodę środki itp. daje swoje) chciałem zapłacić 35zł (w myjni naprawdę wypasione mycie i dodatkowo wiem ze ten człowiek tak dobrze nie umyje) usłyszałem odpowiedz " idź pan w ...uj i mi tu dupy nie zawracaj, wole postać i też uzbieram". To wybaczcie dla mnie jest to już tylko cień do tego człowieka więcej nie podejdę i nic nie zaproponuje (chyba ze on podejdzie i się spyta sam). Mam jednego takiego bezdomnego, który jest naprawdę dobrym człowiekiem skończył jak skończył tylko przez alkohol, jest pracowity i chce pracować. Sam przychodzi tak, co 2 miesiące i się pyta czy nie mam dla niego jakiegoś zajęcia i taka pomoc naprawdę cieszy jak się widzi człowieka, który jest w ciężkiej (jak nie beznadziejnej) sytuacji życiowej i chce coś zrobić.

Niektórzy ludzie twierdzą, że jestem sadystą że jeszcze każe coś tym biedakom robić. :!:
Niech kiedyś przyjdą i zobaczą jak ten człowiek jest traktowany u mnie.
Często weźmie pieniądze za to, co miał zrobić i zostanie żeby już bezinteresownie pomóc jeszcze. Niech te osoby zobaczą jak ten człowiek zaczyna promienieć na twarzy jak rośnie w nim radość, duma jak się go pochwali, że wykonał kawał dobrej roboty, jaki jest wtedy dowartościowany, że się przydał, że jest jeszcze komuś potrzebny. Naprawdę to widać i śmie twierdzić, że pochwała jest dla niego ważniejsza niż te zarobione pieniądze(mowa o tym jednym bezdomnym).

Pozdrawiam
Proszę o opinie, bo jak na razie od większości spotykam się z negatywną opinią tego, co robię.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 kwietnia 2006, o 09:29 
Offline

Dołączył(a): 22 marca 2006, o 08:53
Posty: 4262
Płeć: Kobieta
Kontynuując temat miasta którego nie widzimy na co dzień...

Cytuj:
Mieszkają dwa metry pod ziemią

wczoraj

Większość mieszkańców naszego powiatu do własnego domu wchodzi po schodach. Na ogół prowadzą one w górę. Tylko nieliczni, aby dostać się do własnych 4 kątów, muszą pokonać 8 stopni w dół. Kiedyś był tu sklep mięsny, ale po adaptacji lokalu na mieszkanie uzyskano 5 pomieszczeń: pokój główny, 2 pokoje dziecinne, kuchnię i ubikację, o łącznej powierzchni mieszkalnej 27 m kw. Piwnicę tę, zwaną zastępczym lokalem mieszkaniowym, zamieszkuje 7 osób: Joanna i Piotr P. z piątką dzieci (trzy dziewczyny, w wieku 9, 10, 16 lat i 2 dwuletnich bliźniaków). Gdy zbliża się noc ojciec i dwójka dzieci kładą się na podłodze, matka z dwójką dzieci zajmuje miejsce na wersalce, jedna osoba ma własne łóżko. "Pokoje” oddziela od siebie dykta, natomiast kuchnię od ubikacji - zasłonka. Ponieważ brakuje przyłącza gazowego, gotować można wyłącznie na kuchence elektrycznej. Nie ma także łazienki, mycie odbywa się w misce lub wanience dziecięcej. Dzieci rosną, wanienka robi się za krótka, nawet gdyby kupili normalną wannę i tak nie byłoby gdzie jej wstawić, bo cała „łazienka” ma około 2 m kw. Przez dwa piwniczne, zakratowane okienka niewiele promieni słonecznych dociera do środka, koniecznością jest włączanie światła, aby rozproszyć mrok -efektem są wysokie rachunki za energię elektryczną. W całym mieszkaniu brak jest wentylacji, więc para z gotujących się w kuchni potraw osadza się na ścianach i suficie. Woń pleśni i wilgoci jest wszechobecna. Zawodowo pracuje tylko pani Joanna. Oprócz pensji sprzątaczki, domowy budżet zasiłkami i różnego typu świadczeniami wspiera także MOPS. Kiedy dwa lata temu na świat przyszli dwaj chłopcy, państwo P. postanowili, że opieką nad nimi zajmie się ojciec, aby nie tracić stałego źródła dochodu matki. Jedna z córek jest osobą niepełnosprawną, więc zajęć panu Piotrowi nie brakuje. Z powodu ciasnoty, w mieszkaniu jest tylko jeden niewielki stół, wokół którego skupia się całe życie rodzinne. Łatwo sobie wyobrazić, co się dzieje, gdy trzy uczennice przystępują do odrabiania lekcji, a książki i zeszyty może rozłożyć tylko jedna z nich. Ich starania o przydział lokalu socjalnego prześladuje pech. W ubiegłym roku znaleźli się na liście osób oczekujących, jednakże miasto odzyskało mniejszą ilość mieszkań, niż było potrzebujących. Pozostała im tylko myśl, że "szczęście było blisko” i nadzieja, że może w następnym roku się uda. Na ich nieszczęście w październiku 2005 roku zmieniono kryteria przydziału i marzenia o życiu w "ludzkich” warunkach prysły. Aby znaleźć się na liście należało spełnić trzy kryteria: mały metraż (poniżej 5 m kw na osobę - warunek spełniony), ciągłe zamieszkiwanie na terenie Kwidzyna przez minimum 5 lat (potwierdzone urzędowo zamieszkiwanie przez 86 miesięcy, ale z przerwami). Trzecim kryterium jest dochód na osobę - 316zł. Państwo P. przekroczyli go o 80 zł i ich podanie zostało rozpatrzone negatywne. Ponowne rozpatrzenie wniosku nastąpi "po uprzednim spełnieniu warunków określonych w uchwale". - Czy to znaczy, że musimy jeszcze bardziej zbiednieć, żeby zmieścić się w tych trzystu złotych dochodu?- pyta pan Piotr. - Niedługo bliźniaki pójdą do przedszkola, a ja mam szansę na pracę, ale wtedy nasze dochody się zwiększą, co może znowu nas zdyskwalifikować. - Wkrótce wprowadzimy zmiany w regulaminie - mówi Marek Konieczek, pełnomocnik burmistrza ds. społecznych. - Chcemy podwyższyć kryterium dochodowości, co być może zwiększy szanse państwa P. na otrzymanie lokalu socjalnego. Przed nimi kolejny rok spania na podłodze, kąpieli w misce i myślenia o tym, że czasami niedobrze mieć za dużo pieniędzy.

Jerzy Majda - NaszeMiasto.pl


http://kwidzyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/588457.html


Załączniki:
Komentarz: Gdy zbliża się noc ojciec i dwójka dzieci kładą się na podłodze, matka z dwójką dzieci zajmuje miejsce na wersalce... fot. Mirosław Greluk
40.jpg
40.jpg [ 18.15 KiB | Przeglądane 7573 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 11 kwietnia 2006, o 21:34 
Offline

Dołączył(a): 11 kwietnia 2006, o 14:13
Posty: 167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Często niezdajemy sobie sprawy, że osoby, które potrzebują pomocy są tak blisko nas... Sama niedawno tego doświadczyłam...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 12:04 
Offline

Dołączył(a): 12 marca 2011, o 15:53
Posty: 17
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
a i bardzo mało odważnych jest którzy cokolwiek robią.Ogólnie w naszym pięknym kraju panuję ogromna znieczulica której przykład mam we własnym domu :(


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 16:53 
Offline

Dołączył(a): 28 czerwca 2011, o 18:43
Posty: 1482
Płeć: Kobieta
Ja mam uraz do bezdomnych.... po tym jak kupiłam panu chleb, po czym znalazłam go w śmietniku.
Okazało się, że chleb był, potrzebował na wódkę.
Wymuszanie papierosów, męczenie o ten wózek nieszczęsny po zakupach.
Rozumiem, że są osoby takie jak ten pan z artykułu. Sama poznałam niedawno pana, który jest bezdomny.
Sprzedaje czasami książki, które zabiera ze stolika w bibliotece (te, które można sobie wziąć).
Zrobiłam u niego małe zakupy, okazało się, że każdą z tych książek owy bezdomny przeczytał marznąc
gdzieś na działce. Bardzo interesujący człowiek.
Ja mam wrażenie, że u nas bardzo niewiele robi się w sprawie bezdomnych.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 19:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Według danych zebranych przez mojego wykładowcę, w Kwidzynie znajdują się 43 osoby bezdomne. Co by nie mówić każdy powinien mieć dach nad głową. Niekoniecznie wille, ale skromny ogrzewany zimą pokój z dostępem do wody. Prowadziłam badania w ośrodku dla bezdomnych w Gdyni i też poznałam kilka mocnych historii. W przypadku mężczyzn do ostatecznego upadku przeważnie doprowadza gorzała, ale trafiając na takie przeciwności losu, chyba też bym się rozpiła.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 19:21 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Didi napisał(a):
Co by nie mówić każdy powinien mieć dach nad głową.


Tak ! Ponadto i być młody zdrowy i bogaty :D :D :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 19:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek napisał(a):
Didi napisał(a):
Co by nie mówić każdy powinien mieć dach nad głową.


Tak ! Ponadto i być młody zdrowy i bogaty :D :D :D


Serio jesteś taki nieczuły na ludzką krzywdę, czy udajesz? Dach nad głową to chyba nie jest nie wiadomo jaki luksus.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 19:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 maja 2009, o 22:23
Posty: 987
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Jedna strona, kilka postów, historia niemalże 5-cio letnia (od pierwszego postu) i tak niewiele zmian... smutne, ale prawdziwe. Bezdomności będzie coraz więcej, ale prawdą jest, że tylko kilku procentom można pomóc. Jak pisała Didi, alkohol zabija nawet pierwotne instynkty życia w grupie :sad:

_________________
Więcej osiągniesz uśmiechem, niż wyrąbiesz mieczem.
Wybrane reportaże:
Teledysk Laury --- Kwidzyn Timelapse --- Mistrzowie Polski 2015
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 19:41 
Cytuj:
Bezdomności będzie coraz więcej, ale prawdą jest, że tylko kilku procentom można pomóc.
Trochę sprostuję: kilka procent chce pomocy... a może kilka promili.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 19:48 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Didi napisał(a):

Serio jesteś taki nieczuły na ludzką krzywdę.


Jasne, że jestem nieczuły. Może z tego powodu, że myślę.
Pomagam jedynie ludziom chcącym zmienić swój status.
Tylko Stalin był czuły i dobry dla wszystkich. :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 19:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2008, o 23:54
Posty: 1567
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Chyba właśnie to jest główny problem.

_________________
L is like LSD - You see more, feel more, and it's easy to become addicted :D

Świat byłby bezpieczniejszy, gdyby przed wejściem do samolotu trzeba by było zjeść kawałek bekonu.
NDIE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "...ciemna strona Kwidzyna..."
PostNapisane: 12 stycznia 2012, o 20:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek napisał(a):
Didi napisał(a):

Serio jesteś taki nieczuły na ludzką krzywdę.


Jasne, że jestem nieczuły. Może z tego powodu, że myślę.
Pomagam jedynie ludziom chcącym zmienić swój status.
Tylko Stalin był czuły i dobry dla wszystkich. :D


Jesteś lepszy od Stalina, bo znasz wszystkich bezdomnych i wiesz który z nich chce zmienić swój status, a który nie. Nawet Stalin nie był wszechwiedzący. :) To jak to wygląda? Podchodzą do Ciebie na ulicy i proszą o załatwienie pracy, by móc wynająć mieszkanie, a Ty pomagasz? :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.