Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 1 stycznia 2015, o 21:03 
Offline

Dołączył(a): 18 października 2008, o 19:53
Posty: 298
Lokalizacja: Gdańsk/Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Od jutra zamknięte w Kwidzynie są 2 przychodnie.

Kod:
Indywidualna Specjalistyczna Praktyka Lekarska Czesława Jaremko
ul. Kazimierza Wielkiego 2, 82-500 Kwidzyn

Niepubliczny Zakład Podstawowej Opieki Zdrowotnej "MEDICUS"
ul. PLAC PLEBISCYTOWY 2A, 82-500 KWIDZYN


no cóż Panom i Paniom lekarzom podziękujemy i miejmy nadzieje że im trochę się później też uprzykrzy


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 2 stycznia 2015, o 15:52 
Offline

Dołączył(a): 7 sierpnia 2007, o 01:28
Posty: 8
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
A wiesz chociaż, dlaczego są zamknięte?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 2 stycznia 2015, o 17:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwietnia 2012, o 06:11
Posty: 194
Lokalizacja: Gdańsk, Kwidzyn, Prabuty...
Płeć: Mężczyzna
W Prabutach sytuacja według mnie jest o wiele gorsza - zamknięta została prawdopodobnie jedyna przychodnia :cry:

_________________
http://kancelaria-urbanowicz.pl/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 2 stycznia 2015, o 18:23 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 czerwca 2007, o 18:07
Posty: 1361
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
prawnik napisał(a):
W Prabutach sytuacja według mnie jest o wiele gorsza - zamknięta została prawdopodobnie jedyna przychodnia :cry:



http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/p ... id,tm.html

_________________
> KTO PYTA NIE BŁĄDZI <


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 2 stycznia 2015, o 19:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 października 2007, o 13:53
Posty: 598
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
m napisał(a):
A wiesz chociaż, dlaczego są zamknięte?


Bo nie mają pieniędzy na opał, na jedzenie - ogólnie walczą o chleb dla siebie i swoich rodzin.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 2 stycznia 2015, o 22:20 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 stycznia 2010, o 13:35
Posty: 3658
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
waldek2 napisał(a):
Bo nie mają pieniędzy na opał, na jedzenie - ogólnie walczą o chleb dla siebie i swoich rodzin.

biedni lekarze, tak mi ich żal :evil:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 3 stycznia 2015, o 12:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Szczególnie uroczy był pan "lekarz" z porozumienia jakiegośtam udzielający wywiadu dla telewizji obwieszony złotymi ketami i zegarkiem ala minister były transportu na łapie. Rzeczywiście, nie ma co do gara włożyć...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 3 stycznia 2015, o 13:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 kwietnia 2012, o 06:11
Posty: 194
Lokalizacja: Gdańsk, Kwidzyn, Prabuty...
Płeć: Mężczyzna
Informacja z ostatniej chwili: NZOZ "Medicus" w Prabutach podpisał umowę z NFZ.

_________________
http://kancelaria-urbanowicz.pl/


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 3 stycznia 2015, o 13:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sierpnia 2007, o 20:13
Posty: 534
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Już jakiś czas temu, będzie parę ładnych miesięcy, czytałem w jednym z poważniejszych pism bardzo ciekawy artykuł dotyczący lekarzy. Otóż wychodzi na to, że jest to jedyna grupa zawodowa i społeczna, której się w ostatnich latach "poprawiło", i to mimo panującego kryzysu. Czemu tak się dzieje? Bowiem pan/i doktor najpierw pracuje na etacie w szpitalu, potem idzie do własnego gabinetu, a i jeszcze dorabia w prywatnej klinice... Potem dochodzi do sytuacji, że przy operacji nie ma np. anestezjologa, bowiem akurat przyjmuje w prywatnej klinice, albo chirurg może przeprowadzić operację, ale dopiero o 2-3 w nocy, bowiem wcześniej wykonywał zabiegi też w prywatnej klinice... A potem pojawia się kwestia błędów lekarskich, o czym coraz częściej ostatnimi czasy można usłyszeć w mediach... Wiem, że obecny protest dotyczy lekarzy rodzinnych, ale nie oszukujmy się - oni też nie są święci, i jak na NFZ do nawet do nich trzeba czekać w kolejkach, prywatnie zaś przychodząc i płacąc np. 100 zł (zapewne schowane do kieszeni) jest się przyjętym od razu... Niestety, takie działanie Porozumienia Zielonogórskiego pogłębiają, moim zdaniem, negatywną ocenę środowiska lekarskiego w oczach społeczeństwa. Nie jestem "fanem" Arłukowicza, któremu obecnie zarzuca się szantaż wobec lekarzy, ale uważam że jest odwrotnie - to Porozumienie próbuje szantażować Ministerstwo Zdrowia, strasząc nie otwarciem gabinetów i przychodni... Ktoś tu chyba zapomniał o Przysiędze Hipokratesa, mając przed oczami jedynie PLNy...


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 3 stycznia 2015, o 14:44 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 czerwca 2010, o 16:39
Posty: 644
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Niestety w służbie zdrowia panuje specyficzna schizofrenia, niby jest ustawowo zapewniona opieka medyczna a jej nie ma. Tzn jest pod warunkiem doczekania się się w jakiejś kilkumiesięcznej kolejce. Płacimy podwójnie, pierwszy raz kiedy potrącają nam składki zdrowotne, później drugi raz z własnej kieszeni, kiedy chcemy dostać się do lekarza w rozsądnym czasie. Sami lekarze uważają że pieniądze ze składek już są ich i w zasadzie nic więcej poza spojrzeniem w oko, albo gardło nie powinni robić aby je uzyskać. Z NFZ idą potężne pieniądze do firm medycznych które odpowiednio oprzyrządowane robią zabiegi z rodzaju tych które ratują życie ludzkie (głównie dotyczy to chorób naczyń krwionośnych), nie są to w obecnych czasach jakieś wyjątkowo trudne zabiegi, potrzebny jest sprzęt i szkolenie. Nie wiem dlaczego nie robią tego państwowe ośrodki zdrowia tylko jakieś Swissmedy i im podobne. W ten sposób dokonuje się potężny transfer środków finansowych z publicznego sektora do prywatnego. Wymieniona spółka jest firmą prywatną do tego akcyjną i nakierowaną na zysk, jeśli jest taką to powinna sobie radzić na rynku samodzielnie bez publicznych pieniędzy. Znam szczególny przypadek z początkami choroby naczyniowej dolnych kończyn. Kolejność jest następująca, lekarz w przychodni państwowej mówi że tu niewiele już można zrobić, ale jest rozwiązanie, tak cudownie się składa że ten sam lekarz przyjmuje w tej samej przychodni prywatnie. Po wizycie prywatnej i załatwieniu z NFZ refundacji leczenia pacjent został skierowany do w/w firmy, a tam już uśmiechnięty na cały regulator czekał ten sam lekarz gotowy do niesienia pomocy. Pierwszy zabieg przepychania żył dał niezły rezultat na bardzo krótki czas, drugi skończył się spękaniem jakichś naczyń i nastąpiło bezradne rozłożenie rąk. Amputacja nogi w szpitalu miejskim. Może tak to i gdzie indziej by się też skończyło, ale tu pogubiono ileś pieniędzy, najpierw na prywatne konsultacje a później za specjalizowaną usługę gdzie zysk poszedł do akcjonariuszy, gdyby tego typu usługi były świadczone w systemie państwowym to zysk nie musiałby występować, z różnicy w kosztach można by rozbudowywać możliwości państwowej służby zdrowia. Niestety na bazie tych fundamentów buduje się prywatny biznes i szczęście nielicznych kosztem ogółu.

_________________
AND


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 3 stycznia 2015, o 17:34 
Offline

Dołączył(a): 11 września 2006, o 20:21
Posty: 498
Lokalizacja: Iława / kiedyś Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Co tam lekarze!

Programiści to mają dobrze. Pracuje sobie taki w korporacji od 8 do 16, ma obiadki firmowe, branżowe spotkania, wyjścia na imprezy. Później wraca do domu, pracuje kilka godzinek zdalnie dla dużej niemieckiej firmy. Mało tego! Skubany bierze sobie szybką małą robótkę z freelancera na weekend i znów ma parę setek do przodu.

A jak dobrze mają ochroniarze z marketów! Ci to dopiero nic nie robią, chodzą sobie cały dzień po obiekcie i nawet po papierek nie chce mu się schylić. Wraca do domu je ciepły obiadek zrobiony przez żonę, wsiada na rower i jedzie dorobić stróżując u znajomego na składzie węgla. W sumie nic nie robi tylko śpi i udaje, że jest na czuwaniu. Gdyby tego było mało w sobotę i niedzielę pieniądze same mu wpadają do kieszeni bo idzie postać trochę przy meczu lokalnej drużyny a w niedzielę przy budce na giełdzie. Jak mu jeszcze mało to później bierze miotłę i place zamiata dorobkiewicz!

Mechanicy, oni to już przeginają. Pewna praca na etacie, bo przecież samochodu codziennie się psują. Dobrze płatne nadgodziny i jeszcze po robocie jedzie do szwagra do garażu i robią tam fury znajomym nie płacąc dochodu od zysku. Jak można tak pracować?! Jak jeszcze w tygodniu się nie nachapał to jedzie na giełdę jako doradca przy zakupie i zgarnia dobry kwit.

Wy naprawdę myślicie, że lekarze chcą mieć więcej pieniędzy dla siebie? Oni przecież zarobią tyle samo w 2015 roku jak w ubiegłbym, bo umowy często mają na czas nieokreślony ze stałą stawką godzinową. Piszecie o ich interesie finansowym a tu wynika z tego, że stratni na razie są Ci, którzy nie podpisali kontraktów na ten rok. Należy jeszcze przypomnieć, że lekarz jest zatrudniony w przychodni i nie ma umowy z NFZ tylko z właścicielem POZ, który swoją drogą też musi zarobić.

No to jeszcze raz: lekarz zarobi dokładnie tyle samo, bo ma kontrakt na liczbę godzin w miesiącu, które musi pracować. Nie zależy od tego liczba pacjentów, których przyjmie i liczba wypisanych recept czy skierowań. Problem pojawi się, gdy skończą się pieniądze na podstawowe badania bo Minister Arłukowicz dorzucił lekarzom POZ więcej obowiązków w szerszym zakresie diagnostyki, ale zapomniał przenieść części pieniędzy z poradni specjalistycznych i będzie tak, że przez pół miesiąca skierowanie na badania będzie dostawał każdy kto przyjdzie i poprosi (bo tak trzeba i chce MZ), następne parę dni, ten kto naprawdę musi (wg uznania lekarza) a ostatnie dni w miesiącu nie będzie badań bo skończy się kasa, i trzeba będzie czekać do kolejnego miesiąca. O pakiecie onkologicznym już nie wspomnę bo to jest po prostu coś niesamowitego.

Za bankier.pl (swoją drogą bardzo słaby artykuł, w którym jest dużo nieprawdy)

Cytuj:
Zdiagnozuj raka albo płać

Pakiet onkologiczny nakłada na nich dodatkowe obowiązki. Lekarz podejrzewający raka u pacjenta ma obowiązek założyć mu specjalną „zieloną kartę” i skierować na przyśpieszone badania bez kolejek.

Po wydaniu 30 kart NFZ sprawdzi, czy chorobę nowotworową wykryto u przynajmniej dwóch pacjentów – jeśli nie, to lekarz straci okresowo prawo do wydawania zielonych kart oraz zostanie skierowany na specjalne szkolenia. Jeśli pomimo tego ją wyda, to dostanie karę finansową w wysokości 2% wartości kontraktu z NFZ. Konsekwencje będą czekać go jeśli nie założy karty pacjentowi, u którego później zdiagnozuje się raka.


Źródło: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Lekarze ... 30006.html

Czy to wymaga większego komentarza?

Praca w przychodni jest lekka, łatwa i przyjemna ;) To, że lekarz nie zagina z łopatą nie znaczy, że ma lekko. Nie zdajecie sobie sprawy jacy nieprzyjemni i roszczeniowi potrafią być pacjenci. NFZ nakłada na lekarzy określoną liczbę pacjentów na godzinę, ale jak trafi się pacjent, który przyszedł pierwszy raz lub wymaga dłuższej chwili na rozmowę to od razu robi się obsuwa w czasie. Nie ma praktycznie dnia (poza otwarciem biedronki czy lidla), gdy nie było obsuwy. Żona niejednokrotnie kanapki je w pokoju socjalnym już po pracy albo po drodze do samochodu jak się spieszy. Wiecie co się dzieje, jak trzeba powiedzieć pacjentowi, że potrzebujesz 5 min przerwy na siku i kawę podczas gdy jest już 30 minut obsuwy?

Zdarzają się oczywiście miłe chwile, gdy wdzięczny pacjent na mieście się ukłoni i podziękuje niejednokrotnie za uratowanie życia. Tak, wczesne rozpoznanie groźnej choroby ratuje życie pacjentowi. Na szczęście większość pacjentów jest uprzejma i przyjemna, przez co wizyta przebiega w miłej atmosferze.

Dyżury w ambulatorium to dla Was pestka? Też tak kiedyś myślałem. Kiedy nie ma pacjentów lekarz oczywiście odpoczywa, tak samo jak strażak, który ma być w gotowości nieść pomoc w przypadku zagrożenia. Myślicie, że lekarze pchają się na dyżury bo to łatwa i szybka kasa? Być może są tacy i szefostwo na pewno się cieszy, że ma pełną obsadę, ale do mojej żony niejednokrotnie w ciągu ubiegłego roku dzwonili z ambulatorium z prośbą o stawienie się na dyżurze, bo lekarze wypadają z grafiku i nie ma komu przyjmować pacjentów. Jeśli akurat była w domu, szybko wsiadała w samochód i jechała do pacjentów, którzy niejednokrotnie traktują ambulatorium jak drugą przychodnię, w której łatwiej się dostać. Ja w tym czasie robię kanapki, pakuję torbę z ubraniami dla żony i jadę rowerem jej to wszystko zawieźć. Rano często wymęczona jedzie od razu do przychodni do swoich pacjentów. Dlaczego wymęczona skoro tam można spać? A pewnie, można spać, ale spróbujcie ustawić sobie budzik co 30 minut i wstawajcie w nocy na 20 minut i tak do rana. Pikuś prawda? A jak trzeba jechać do chorego, który leży w domu często kilkadziesiąt minut drogi od ambulatorium to też jedzie lekarz dyżurny, bo dyspozytor odmówił wysłania karetki. Kolejna ciężka robota, to wyjazdy do zgonów. Tak, to lekarz z ambulatorium jedzie w nocy stwierdzić zgon. Pół biedy jak nieboszczyk jest w domu, gdzie można dojechać i spokojnie wejść, ale zdarzało się, że w asyście policji żona jechała na jakieś działki czy łąki do znalezionego ciała. Policja często naciska by napisać, że zgon bez udziału osób trzecich. Fajnie, prawda?

Zamiast populistycznych teksów o konowałach i nierobach zarabiających wielkie pieniądze poświęćcie chwilę na przeczytanie postulatów Porozumienia Zielonogórskiego.

http://www.federacjapz.pl/aktualnosci/f ... myfont,292

O ciężkich studiach, egzaminach, latach wyrzeczeń, ciągłych szkoleniach i nieustającej nauce chyba nie muszę pisać, co?

Dziękuję za Wasz czas.

_________________
Zgodnie z netykietą sygnaturka (podpis) powinna liczyć nie więcej niż 4 linie po 80 znaków każda. Czasami w sygnaturkach umieszcza się ascii-art i wtedy mogą one być nieco dłuższe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 3 stycznia 2015, o 17:54 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 czerwca 2010, o 16:39
Posty: 644
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Dzisiaj każdy kto pracuje przy czymś bardziej skomplikowanym jak kielnia i łopata musi się ciągle uczyć. Studia są ciężkie bo zbyt ogólne, organizm ludzki to zbyt skomplikowany mechanizm żeby go w całości pojąć a więc ci którzy programują tą naukę są idiotami. Idiotyzm ten wychodzi na sam koniec stawania się lekarzem - potrzebna jest specjalizacja. Dobrze że nie użyłeś argumentu typu że jak się nie podoba to trzeba było się uczyć na lekarza, tak mówią też 15 letni (służbą) policjanci, klawisze, wojskowi i inni uprzywilejowani obywatele. Cóż, mam wiedzę jak to niektórym się wiedzie, ile mają dzieci na boku na które łożą, jak często zmieniają samochody, gdzie spędzają wakacje i jak często, jednocześnie będąc bardzo przeciętnymi medykami. Na wszystko im wystarcza, kiedy ich pacjenci jak nie chcą zdechnąć na byle co to muszą przemawiać do kieszeni. Myślę że to jest bezdyskusyjne, mam wrażenie że coraz więcej obywateli rozumie swoje położenie i przyszłość w tym systemie, gdzie wszystko powoli się zapada.

_________________
AND


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 4 stycznia 2015, o 18:55 
Offline

Dołączył(a): 14 listopada 2010, o 12:25
Posty: 89
Lokalizacja: Graudenz-Gardin
Płeć: Mężczyzna
Anduel poprostu pan lekarz chciał się wypisać swoje smutki że w tym roku nie pojedzie na wakacje w Alpy 3 razy tylko raz i nowego samochodu z salonu nie weżmie za 300 tyś tylko za 200 tys to jest ta róznica panie kulas że zwykły obywatel płaci składki ze swojej głodowej już pensji 40 % zabiera państwo na niby darmowa opiekę a jak żyje przez 30 lat nigdy ja ,jak i moja 8 letnia córki nigdy się nie dostała do niby darmowego dentysty czy chirurga wszędzie tylko prywatnie to jest twoim zdaniem uczciwe i bulić do kieszeni a pózniej i tak wypisze na NFZ i powie 500 się należy a na fotelu dentystycznym nalepka WOŚP z naszych składek ile to WośP uzbierała na sprzęt do szpitali kasy a pózniej pan Doktor zarabia na tym sprzęcie co dostał od nas obywateli w darze dlatego od pewnego czasu dość dawania dla tej Hoł...... i dorabianiem się z naszych pieniędzy .ps Są i prawdziwi lekarze ale jest ich bardzo małe .ps cd.gdzie zarobki strażaków do lekarzy :569:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 4 stycznia 2015, o 19:08 
Offline

Dołączył(a): 11 września 2006, o 20:21
Posty: 498
Lokalizacja: Iława / kiedyś Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
syndykat3 napisał(a):
Anduel poprostu pan lekarz chciał się wypisać swoje smutki że w tym roku nie pojedzie na wakacje w Alpy 3 razy tylko raz i nowego samochodu z salonu nie weżmie za 300 tyś tylko za 200 tys to jest ta róznica panie kulas że zwykły obywatel płaci składki ze swojej głodowej już pensji 40 % zabiera państwo na niby darmowa opiekę a jak żyje przez 30 lat nigdy ja ,jak i moja 8 letnia córki nigdy się nie dostała do niby darmowego dentysty czy chirurga wszędzie tylko prywatnie to jest twoim zdaniem uczciwe i bulić do kieszeni a pózniej i tak wypisze na NFZ i powie 500 się należy a na fotelu dentystycznym nalepka WOŚP z naszych składek ile to WośP uzbierała na sprzęt do szpitali kasy a pózniej pan Doktor zarabia na tym sprzęcie co dostał od nas obywateli w darze dlatego od pewnego czasu dość dawania dla tej Hoł...... i dorabianiem się z naszych pieniędzy .ps Są i prawdziwi lekarze ale jest ich bardzo małe .ps cd.gdzie zarobki strażaków do lekarzy :569:


Chciałem coś jeszcze Panu napisać i wytłumaczyć, ale po dłuższej chwili doszedłem do wniosku, że to nic już nie da. Jest Pan chyba obcokrajowcem i pewnie dlatego w ogóle nie zrozumiał Pan tego co napisałem.

_________________
Zgodnie z netykietą sygnaturka (podpis) powinna liczyć nie więcej niż 4 linie po 80 znaków każda. Czasami w sygnaturkach umieszcza się ascii-art i wtedy mogą one być nieco dłuższe.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Zamknięte przychodnie
PostNapisane: 4 stycznia 2015, o 20:28 
Pan jest Polakiem.
Strażakiem z widoczną traumą. :D


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.