Podobnie jak Bronq byłem przebrany za smerfa.. Mi osobiście nie podobało się to, że mamy chodzić poprzebierani za smerfy. Trzeba było zrobić sobie smerfną czapkę i ogonek

Oczywiście sam strój nie był taki zły, jak zadania na przerwach. Widziałem jak trzecioklasiści latali z maską przeciwgazową na głowie, co było znakiem "uważaj, zbliża się niebezpieczeństwo". Osobiście miałem na to "wylane". Zapłaciłem tym "wylaniem" na chrzcie

.. ale to inna sprawa. Teraz wydaje mi się to wszystko śmieszne. Z chęcią przebrałbym się znowu za smerfa, ale.. ale nie chodziłbym przebrany w ten strój przez miesiąc, a jedynie przez co najwyżej tydzień. Co do roku szkolnego 2008/2009, nie przestrzeganie regulaminu wygląda tak, że pierwszoklasista, kiedy nie dostosuje się do regulaminu(a więc nie będzie nosił wymaganego stroju), ma odejmowane 5pkt ze sprawowania każdego dnia, kiedy nie będzie miał stroju(+100pkt ma na starcie roku szkolnego, co oznacza, że na starcie ma ocenę dobrą ze sprawowania, poniżej 90pkt jest ocena dostateczna ze sprawowania i im coraz mniej tym gorzej..) Trzecioklasiści mogą "ścigać" pierwszaków jedynie wtedy, gdy są również PRZEBRANI, ale za "hipisa"

(a więc, też muszą trochę włożyć pracy w strój). Oczywiście nie mamy obowiązku chodzić tak poprzebierani, ale to jest jedyna możliwość, żeby "ścigać" beanów. W tym roku moja klasa przejęła pałeczkę i jest odpowiedzialna za cały okres beaństwa i chrzest. Przygotowaliśmy regulamin, który miał mówić o tym, że pierwszoklasiści pierwotnie mieli być ubrani za diabełki.. Jednak wychowawca zmienił nasz pomysł i podsunął właśnie realizowaną ideę -KOMUNIZMu w szkole- czyli ma obowiązywać wcześniej wspomniany przez Aszastre strój. Uważam, że pierwszacy i tak mają teraz lekko, bo ten strój niczym nie odbiega od ubioru, który można nosić bezwstydnie, chodząc po mieście(gorzej jakby byli przebrani za diabły etc.) Tylko ten "plecak" mnie trochę śmieszy
Szymon24 napisał(a):
Nie mam pojęcia skąd w II LO wzięła się ta 'tradycja' ?! Może ktoś wie?
chyba właśnie z I LO.. zauważyłem, że w innych szkołach ponadgimnazjalnych również jest taka "tradycja" od dobrych kilku lat.